 |
|
. I wiesz co , gdy dziś cię przytuliłam żegnając się z Tobą , znów się zakochałam . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Już raczej nie będziemy mogli zacząć od nowa lecz pamiętaj , że jesteśmy ustawieni na browar .
|
|
 |
|
. Nie jednego wkurwia to , że jestem ciągle uśmiechnięta . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Czemu to zawsze jest takie skomplikowane ? Gdy jesteśmy obojętni jest zajebiście , lecz gdy zacznie nam zależeć .. wtedy wszystko się pierdoli . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Nasza miłość to ciągła wojna - moją bronią są pocałunki , Twoją gorące pieszczoty . Kto wygra dzisiejszą bitwę ? dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Nie jesteśmy już razem , a potrafi być tak chorobliwie zazdrosny . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Zawsze miałam ochotę cię pocałować . Jedyne co mnie blokowało to myśl że kiedyś mogę za tym zatęsknić . dzyndzel ♥
|
|
 |
|
. Z uśmiechem małego chłopca pochodzi do mnie na jednej z przerw, wciskając na siłę w dłoń kapselek tymbarka z napisem "zakochaj się w deszczu", a potem patrząc mi w oczy pyta : - mogę być Twoim deszczem ? dzyndzel ♥
|
|
 |
|
a to co dzisiaj nas przerasta, już jutro będzie niczym.
|
|
 |
|
chcę tylko, abyś przed snem obiecał mi, że będziemy już zawsze, bez względu na to co się stanie, nie będziemy musieli przypominać sobie o własnym istnieniu, o złożonej sobie obietnicy trwania obok siebie, pomimo każdej z przeszkód.
|
|
 |
|
siadam na łóżku, opieram plecy o zimną ścianę , nogi przysuwam do klatki piersiowej i przygryzam wargi. dłonie zaciskają się w pięść, której uścisk jest tak mocny, że paznokcie wbijają się w ciało do krwi. to nie boli - ani trochę. jedyne co boli to strach, i ta pierdolona bezradność, która z dnia na dzień mnie wykańcza.
|
|
 |
|
usta odnajdują się i łagodnie walczą gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrają wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze, pachnące starymi perfumami i ciszą.
|
|
|
|