 |
|
coraz gorzej ze mną, nie odpisuję na sms-y, nie odbieram telefonów, nigdzie mnie znaleźć nie można, chodzę własnymi drogami, chyba zrozumiałam. Ciebie już nie ma.
|
|
 |
|
-może Ci się tylko wydaje, że Ci na nim zależy? -mylisz się. to zrozumie tylko osoba, która kocha. uwielbiam jego zapach. wygląd. to jak chodzi. to jak biega. to, że nie odbiera telefonu jak śpi. to, że jest nienormalny, a mogłabym to nawet ująć, że jest popierdolony. to jak dzwoni o 4 w nocy, tylko dlatego, że nie może spać. kocham się z nim kłócić. uwielbiam to jak na mnie krzyczy, bo później możemy się pogodzić. kocham uczucie tego pierdolonego mrowienia i nie ogarnięcia gdy mnie przytula. czuję się przy nim taka cholernie bezpieczna, mimo wszystkich kłótni. jest tylko jedna rzecz za jaką go nienawidzę to, że go kocham.
|
|
 |
|
Tego wieczoru byłam smutna, w oczach miałam łzy, chociaż wcale nie płakałam. Nawet światło wydawało mi się być szare. Żadna muzyka, żaden film, nawet przyjaciel nie był mi w stanie pomóc. Płakałam przez Ciebie, siebie i przez to wszystko co być mogło, a czego nie ma i nigdy nie będzie..
|
|
 |
|
siedziałam na parapecie o 3 w nocy, z kubkiem zimnego cappuccino. śmiałam się z potykającego mężczyzny, który na chwile pozwolił mi o Tobie nie myśleć.
|
|
 |
|
bo mam swój jebany świat !
|
|
 |
|
- 14 : 03
- Jakaś wyjątkowa chwila?
- Tak , zaczynam życie od nowa .
|
|
 |
|
przytuliła się do niego i zasnęła...
a on błądził opuszkami palców po jej twarzy, gładził jej włosy...
składał na jej powiekach delikatne pocałunki... szeptał: "Jestem przy Tobie..."
|
|
 |
|
kkkkkkkkkkkoooooooochhhhhhhhhhhhhhammmmmmmm ciccccceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.
-co?
-nie nic,klawiatrurę czyszczę. : )
|
|
 |
|
i znowu unikasz , i znowu ściemniasz że nie miałeś czasu . // :
|
|
 |
|
boże ! oddaj nam maga , w zamian damy Ci biebera . / kanni
|
|
 |
|
` wiesz co , masz piękne oczy . - a co Ci sie tak w nich podoba hm ? - moje odbicie . /. demoty .
|
|
 |
|
` na nk są prezenty . - super babcia, super tata, super brat . . dałabym Ci jakiś, ale skurwysyna jeszcze nie wymyślili. / kanni
|
|
|
|