 |
|
krzyczałam wtedy tak głośno ''pieprzyć go" , jeszcze głośniej szlochałam każdej nocy i błagałam o niego.
|
|
 |
|
Spójrz na świat - tysiące zalet i wad.. Jak niedopałek pod butem, ginie każda chwila ..
|
|
 |
|
Gdybyś choć w połowie wiedział co czuję, patrzyłbyś teraz inaczej na mnie.
|
|
 |
|
Czasem życie bywa strasznie, okropnie ironiczne. Podsuwa nam pod nos, to, czego pragniemy, a jednocześnie nie pozwala nam tego wziąć.
|
|
 |
|
`to wszystko minęło, nigdy już nie wróci `
|
|
 |
|
nerwowo stukam paznokciami w blat biurka
|
|
 |
|
Kolejny raz robisz,
to co obiecałeś, że już
nigdy więcej nie zrobisz
|
|
 |
|
Chciałabym mieć wspomnienie, które byłoby dowodem na to,
że choć przez moment byliśmy - a nie tylko byłam ja i byłeś Ty.
|
|
 |
|
- a czego Ty wymagasz od kolesia,
który przesiaduje na murku z piwem?
- miłości.
|
|
 |
|
Tęsknię wnętrznościami i gardłem,
moje włosy tęsknią,
moja skóra
jest zrobiona z tęsknoty.
|
|
 |
|
Kolejny poranek kiedy powinnam dostać pochwałę,
że nadal żyję.
Nie zagłodziłam się, nie utopiłam w wannie,
nie wzięłam nic na sen
i nie zapiłam tego wódką.
Nie zapiłam się tak ogólnie,
nie wlazłam pod pędzący autobus.
Kolejny poranek kiedy moi przyjaciele i mój psychiatra
powinni przysłać mi wielki bukiet kwiatów z karteczką:
Jesteśmy dumni, że sobie radzisz!
|
|
 |
|
Można to nazwać osobistą porażką.
Taką, gdzie czuję się jak mała gówniara otrzymująca
mały ochrzan od rodziców,
wpatrzona w czubki swoich butów,
z pociągającym nosem... Nienawidzę porażek.
Zwłaszcza kiedy nie miałam na nie stuprocentowego wpływu.
A porażki wcale mnie nie motywują. ani trochę.
|
|
|
|