 |
|
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością.
|
|
 |
|
Więc może jestem masochistką. Próbuję uciekać, ale nie chcę nigdy odejść, dopóki budujemy te ściany w dymie naszych wspomnień.
|
|
 |
|
Kolejny papieros, kolejne zaciągnięcia jedno za drugim, kolejno wymieniane powody dlaczego tak bardzo go nienawidzę a między oddechami ciche westchnienia miłości.
|
|
 |
|
Zobacz zazdrość, co kradnie szczęścia obraz.
|
|
 |
|
Czasami myślę, że jakbyś zobaczył jak płaczę to zrozumiałbyś jak bardzo jesteś dla mnie ważny..
|
|
 |
|
Wiesz jakie to uczucie, gdy rozumiesz, że nie znaczysz nic ?
|
|
 |
|
Nienawidzę siebie za wszystkie przykre chwile , za wszystkie przykre słowa , za to , że nie doceniłam.
|
|
 |
|
Kiedyś ktoś w końcu doceni Cię tylko za to, że jesteś .
|
|
 |
|
Może tak bardzo chciałam czegoś więcej, że nie dbałam o to, co miałam .
|
|
 |
|
Był na wyciągnięcie ręki, a mimo to niedostępny niczym wytwór mojej wyobraźni.
|
|
 |
|
"Ja mam dzień w nocy, kiedy w Jej oczy patrzę,
wiem o czym myśli, kiedy płacze,
dźwiękiem, śmieje się pięknie,
a kiedy milknie, zapada noc,
i nie widzę już nic, nie słyszę nic,
przestaje mi bić serce.
A wtedy tlen ucieka mi gdzieś coraz prędzej,
jedyne co wiem, że nie przywróci mi Jej sen,
to pewne, Ona powróci, gdy zechce,
by uczynić dzień z nocy, jak wcześniej ..."
|
|
 |
|
Chcę położyć się koło Ciebie i po prostu opowiedzieć Ci o minionym dniu - słyszeć Twój śmiech i dopytywanie o coś z nutką niedowierzania, widzieć zdziwienie ustępujące rozbawieniu na Twojej twarzy. Obserwować Twoje oczy i słuchać jak podirytowanym głosem opowiadasz o rozegranym meczu, a jednocześnie uspokajająco mierzwić Cię po włosach. Przytulić się w końcu i słuchać Twoje serca, które być może stanowiłoby lekarstwo dla mojego łkającego teraz i bełkoczącego po cichu Twoje imię.
|
|
|
|