 |
|
Utknęliśmy w pułapce idealnego świata, zagnieździliśmy się tu na moment, otwarci, wygadani, z delikatnymi uśmiechami i łącznie czterema iskierkami w oczach, bez ubrań, z mocno bijącymi sercami. Przytulasz mnie, ogrzewam się Twoim ciepłem, szepczemy coś o uczuciach nagle, a gdzieś w powietrzu zawisają słowa które wypowiadasz delikatnie "dlaczego tak nie może być ciągle?". Chcemy złapać się za rękę, nie mamy obaw, chcemy biec naprzód, wyprzedzić kolejne lata i żyć w naszej wspólnej wieczności.
|
|
 |
|
Skrzywdziłam siebie, krzywdząc Ciebie..
|
|
 |
|
Cieszę się że wszystko jest w porządku, Cieszę się że jesteś obok mnie. Otaczasz ciepłem, miłością. Jestem szczęśliwa że Cię mam i gdybym miała teraz umrzeć, to umrę szczęśliwa wiedząc że jesteś obok, że jesteś Mój
|
|
 |
|
Zasłaniam oczy, aby nie widzieć bólu dziejącego się na świecie. Zatykam uszy, aby nie słyszeć wiecznego wrzasku ludzi wywodzącego się z różnorodnych ran. Zatykam usta, aby nie wypowiedzieć raniących słów. Serca nie dam rady zatkać, chociaż krwawi jak pojebane. /skoncz-z-tym
|
|
 |
|
Prawda jest taka,że wolę cierpieć przez Nią ,niż czuć szczęście dzięki komuś innemu
|
|
 |
|
Może dużo nas dzieli ale sporo też chyba łączy, co do jednego mam pewność - że nikt nas nie rozłączy.
|
|
 |
|
Tik,tak,tik,tak.. Czas wstać,przykleić na twarzy uśmiech i nadstawić drugi policzek światu.
|
|
 |
|
Rzygam tą całą miłością. Nie chcę patrzeć ,jak rozpierdala życie każdemu, w sumie już bez kolejki. Osłabia,a później wszystko niszczy. Pierdolone domino..
|
|
 |
|
Nadal nas łączy miłość..Tylko teraz w odrobinę innej formie. Obie bardzo Jej nie chcemy.
|
|
 |
|
Na zewnątrz czeka życie z zaostrzoną kosą.
Na niej moja krew i na niej twoje łzy..//Onar
|
|
 |
|
Moje łokcie nie są po to, żeby przepychać się w tłumie.
Są po to ,żeby się podnieść ,gdy upadam ,gdy nie rozumiem..//Onar
|
|
 |
|
Moje nogi są po to żeby biec przed siebie.
Stopy by kroczyć, skrzydła by latać,
barki żebym mógł walczyć z ciężarem tego świata../Onar
|
|
|
|