 |
|
Piszę długie listy, a później spoglądam, jak kosmyki ognia owijają się wokół papieru, mając nadzieję, że dym słów mych dojdzie i do Ciebie. / fadetoblack
|
|
 |
|
Odchodząc, nawet mój uśmiech zabrałeś ze sobą. Nie mówiąc już o sercu. / fadetoblack
|
|
 |
|
Na początku tęskni się cały czas. Woła się tą osobę, a dopiero, gdy nie przychodzi, człowiek zdaje sobie sprawę, że jej tu nie ma. Zastanawia się, czy myśli ona o tobie równie często, jak ty o niej. Człowiek nie dopuszcza przez to do siebie szczęścia, bo staje się nieufny. Szczęście przychodzi po to, by odejść. Tak samo tęsknota staje się mniej dręcząca, ale nigdy nie odchodzi całkowicie. Czai się w ukryciu jak drapieżnik, w każdej chwili gototwa do ataku. / fadetoblack
|
|
 |
|
Jego uśmiech tchnął w lodowaty dzień odrobinę radości, jak gdyby ów mężczyzna emanował wewnętrznym blaskiem, który rozprasza wszechobecny mrok i chłód. / fadetoblack
|
|
 |
|
filiżanka mocnej kawy stygła na komodzie. w Moich rękach przewijały się kolejne strony wciągającej książki. drewno w kominku, które skrzypiało bez przerwy, co jakiś czas przerywało Mój zachwyt nad bohaterem. rozmowa mamy przez komórkę w pokoju obok, tez potrafiła pokrzyżować Moje skupienie. odłożyłam powieść, biorąc łyk mocnej kawy. telefon zamigotał dwa razy. wstałam, czytając na ekranie telefonu Jego imię. zaśmiałam się i wyjmując kartę z telefonu, przełamałam ją na pół, szepcząc ciche ' to już przeszłość ' . [ yezoo ]
|
|
 |
|
Śpiewasz kołysankę, tuląc mnie do śmiertelnego snu. / fadetoblack
|
|
 |
|
Bez Ciebie czuję się, jakby moje serce zamarzło, a po jednym uderzeniu pękło na milion drobnych kawałków. / fadetoblack
|
|
 |
|
Gdybym obnażył przed Tobą swoją duszę, odkryłabyś, jak bardzo jest poszarpana. / fadetoblack
|
|
|
|