 |
|
dziś wszystkie listy pożegnalne podarte skończ wspominać dzieciństwo, tą mydlaną bańkę..
|
|
 |
|
miałam ciebie, miałam szczęście, czułam ciepło - sama stworzyłam swoje piekło
|
|
 |
|
Miłosne uniesienia, a potem człowiek się z nich leczy...
|
|
 |
|
jąkałaś się przez płacz, że wszystko z tobą mogę nie kręciło mnie to w tobie kompletnie. zasnęłaś zmęczona może miałem serca resztkę
|
|
 |
|
Fundamentem znajomości była butelka i lufka, w powietrzu krążyły zapachy alkoholu, skuna.
|
|
 |
|
I ponownie ze słuchawkami w uszach, w których rozbrzmiewa cytat "Zapomnimy dziś o nas" wypijam kolejną butelkę martini. / slonbogiem
|
|
 |
|
może zapomniałabym cię jak stare przeboje, lecz życzenia twoje mordują mi pamięć jak naboje w urodziny swoje co roku dostaje znak od ciebie gdzie jesteś i co robisz, NIE WIEM I NIE CHCĘ WIEDZIEĆ
|
|
 |
|
- Jesteś jak wakacje.
- Taka gorąca?
- Nie, bez szkoły.
|
|
 |
|
Skurwysyństwo tego świata już przestaje mnie dziwić. U większości to po prostu wrodzona norma. / slonbogiem
|
|
|
|