 |
|
I na końcu mojej historii życia, napiszę, że żyłam, bo miałam Ciebie.
|
|
 |
|
Dotknij mnie proszę. Przebiegną mnie ciarki, rozchylę wargi.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś niezależnie od czasu i pogody, mógł pojawić się przy mnie w razie problemu. Chciałabym, żebyś czasami objął mnie tym swoim męskim ramieniem i zapewnił odrobinę bezpieczeństwa. Marzy mi się, byś chwytając mnie wieczorem za rękę, zaprowadził w miejsce skąd najlepiej widać gwiazdy. Chciałabym, żebyśmy patrzyli w nie razem, wtuleni w siebie. Chciałabym, żebyś dbał o mnie, troszczył się, marzył i wiązał ze mną swoje przyszłościowe plany. Chciałabym, żebyś kiedyś pokochał mnie tak, jak ja Ciebie w tej chwili.
|
|
 |
|
Widzisz tę osobę i wszystko się zmienia. Nagle to nie grawitacja Cię przyciąga tylko on, wszystko inne przestaje się liczyć. Zrobiłabyś wszystko, by być dla niego wszystkim.
|
|
 |
|
a masz tak, że szukasz go wzrokiem na każdej przerwie?
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy i powiedz, że mam o Tobie nie myśleć, nie marzyć, zrezygnować..
|
|
 |
|
Nie mieliśmy siebie w planach. Poznaliśmy się przypadkiem, zupełnie nieoczekiwanie. Rozmawialiśmy tylko po to by się pośmiać i nagle okazało się że nie potrafimy przestać. To wszystko było tak szalone, trwało na granicy komedii i dramatu. Przypadkiem porozmawialiśmy 10min dłużej i staliśmy się dla siebie całym światem. Tak zupełnie nie celowo. A potem tak samo niepostrzeżenie się w sobie zakochaliśmy. Wszystko jak wielki przypadek za który dziękuję Bogu/bekla
|
|
 |
|
Kiedy mówisz do mnie i słyszę Twój głos sprawiasz, że cała reszta świata milczy.
|
|
 |
|
a masz tak, że szukasz go wzrokiem na każdej przerwie?
|
|
 |
|
wykonałam jakiś krok do przodu. czuję to i wiem, że jestem już silna. nie ma we mnie przeszłości, która jeszcze niedawno mnie męczyła i dusiła. teraz jestem zupełnie inna. patrzę na otaczający mnie świat z pewnej perspektywy, a to sprawia, że mogę swobodnie powiedzieć, że jestem już silniejsza, potrafię być asertywna, a co najważniejsze nie poddaję się tak łatwo, jak kiedyś uczuciom, które we mnie się gromadziły. dziś spoglądając właśnie na jego zdjęcie nie czuję żadnego żalu, tęsknoty, czy też nienawiści. jedynie co odczuwam to pustkę, której nikt po nim nie wypełni. lecz powoli zaczynam zaszywać tą ranę tak, aby nie czuć żadnego bólu, żadnych powracających wspomnień, ani tym bardziej myśli, które powoli prowadziły by moją egzystencję do zniszczenia. zdałam sobie dopiero teraz sprawę... po taki wielu miesiącach, a nawet latach, jak to wszystko wokół mnie zostało zniszczone. jak zniszczyłam swoje życie, więc teraz startuję od nowa. piszę inny scenariusz do życia. / zj_eb_
|
|
 |
|
i jakby się dobrze zastanowić, nadal nie
wiem na czym stoję
|
|
 |
|
straciłam cię raz, kolejny już nie pozwolę.
|
|
|
|