 |
|
może dla ciebie sukcesem jest przelizanie kolejnej dziewczyny, ale dla mnie sukcesem jest to, że w końcu o tobie zapomniałam..
|
|
 |
|
myślisz, że było mi łatwo i, że tak od razu poradziłam sobie z twoim odejściem? jeżeli tak myślisz, to się grubo mylisz, zbierałam się po tym wszystkim dobry rok, a nawet ponad rok, dziś gdy jest już po naszym rozstaniu rok, siedem miesięcy i jedenaście dni jest lepiej, zdecydowanie lepiej.. nie płacze już tak często, a moja głowa zajmuję się, kimś innym niż tobą. o tak, jest zdecydowanie lepiej.
|
|
 |
|
najgorzej będzie gdy on znów wróci wszędzie, do szkoły, do życia, do myśli, do serca, do głowy. cholera, nie chcę tego, kurwa.
|
|
 |
|
nie chcę żebyś odchodziła, nigdy tego nie chciałam. i nie chcę też, żeby on cię zranił. ale zdecydowanie bardziej poradziłabym sobie z twoim odejściem, niż z tym, że ten skurwysyn znowu cię zranił, rozumiesz?
|
|
 |
|
nie boję się niczego, tak bardzo jak utraty przyjaciół. stracić najważniejsze osoby w życiu, które wyrządziły w nim tyle dobrego, i zostawiły w sercu ślad, to jest coś koszmarnego. wiem, że po ich odejściu sama sobie nigdy nie poradzę, więc lepiej nie odchodźcie nigdy, nigdzie. bez was nic nie będzie dobrze, i mimo że czasem jest źle - zawsze dajemy radę, więc przetrzymamy też kolejny trudny raz, wybaczymy sobie wszystko i zacznijmy budować od nowa, tak jak kiedyś, przecież było pięknie.
|
|
 |
|
nawet jak już będziemy miały siebie dość i oddalimy się maksymalnie, gdy nie będziesz miała ochoty na mnie patrzeć i ja na ciebie, gdy naszej przyjaźni już nie będzie, to mimo wszystko pamiętaj, że możesz się odwrócić i przyjść do mnie, gdy zabłądzisz. gdy już stracisz poczucie wszystkiego i nie będziesz wiedziała gdzie i do kogo iść. przyjmę cię jak dawniej, bez problemu usiądziemy razem zjemy tabliczkę czekolady a później będziemy płakać, że jesteśmy grube jak zawsze, tylko to zapamiętaj.
|
|
 |
|
co w nim kocham? jego uśmiech, który potrafi spowodować, że wyjdę nawet z największego dołka. jego minki i słodkie marszczenie czółka. jego kolorowe tęczówki, wypełnione setkami iskierek, takie śmiejące się oczy. jego pełne wargi, które tak idealnie pasują do moich. jego delikatną skórę. jego głos, to nawija mi znane kawałki, doprowadzając mnie do łez. kocham nawet jego arogancję, zbytnią pewność siebie i niesamowitą psychiczną siłę, która jeszcze nie tak dawno doprowadzała mnie do szaleństwa. ale najważniejsze jest to, że nieistotne gdzie jesteśmy mogę poczuć się bezpieczna, zawsze. wiem, że będzie moją kamizelką kuloodporną, moją latarką w nocy, moim bohaterem.
|
|
 |
|
każda nowa wiadomość od Ciebie, to kolejny powód do uśmiechu.
|
|
 |
|
jem i tęsknię. przechodzę przez pasy i tęsknię. rozmawiam z mamą i tęsknię. uczę się biologii i tęsknię. idę z psem na spacer i tęsknię. sprzątam i tęsknię. jadę tramwajem i tęsknię. oglądam ulubiony serial i tęsknię. nawet jak śpię to tęsknię. nie umiem nie tęsknić tak samo jak nie umiem Cię nie kochać. utknąłeś w moim sercu na zawsze.
|
|
 |
|
Wydawał się być inny. Z nim mogłam pisać o wszystkim : ) Uwielbiałam jak pisał że zaraz leci a zostawał po tym jeszcze kilka godzin żeby ze mną popisać : ] Kiedy z nim pisałam byłam sobą. I mu się to podobało we mnie. Przy nim nie musiałam nikogo udawać. /ineeedyoouu o pewnym panu...
|
|
 |
|
Kocham Go i tak bardzo nie potrafię sobie z tym poradzić. / napisana
|
|
 |
|
Powiedz mi kim dla Ciebie jestem, bo powoli zaczynam się w tym wszystkim gubić. / erirom
|
|
|
|