głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika jula1509

 Właściwie   to znaczy prawie kłamstwo. Właściwie nic mi nie jest. To znaczy jest mi wszystko.

pinki106 dodano: 8 maja 2011

"Właściwie - to znaczy prawie kłamstwo. Właściwie nic mi nie jest. To znaczy jest mi wszystko."

 Rzeczywistość jest ometkowana słowami  a większość naszego życia odbywa się w trybie przypuszczającym  przez pryzmat „byłbym” – żyjemy w zachwycających fototapetach. Rzeczywistość nie istnieje  jemy tekturę  a smak sobie wyobrażamy  na podstawie tego  co jest napisane na opakowaniu.

pinki106 dodano: 8 maja 2011

"Rzeczywistość jest ometkowana słowami, a większość naszego życia odbywa się w trybie przypuszczającym, przez pryzmat „byłbym” – żyjemy w zachwycających fototapetach. Rzeczywistość nie istnieje, jemy tekturę, a smak sobie wyobrażamy, na podstawie tego, co jest napisane na opakowaniu."

 Nie mów mi  że niebo jest granicą  skoro są ślady stóp na księżycu.

pinki106 dodano: 8 maja 2011

"Nie mów mi, że niebo jest granicą, skoro są ślady stóp na księżycu."

 Tyle rozczarowań w ciągu jednego roku! Tyle przekonań  które runęły! Traciłem punkty odniesienia  chodziłem po cmentarzu martwych myśli  pomiędzy grobami moich dawnych poglądów  nie wiedząc  co myśleć.

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"Tyle rozczarowań w ciągu jednego roku! Tyle przekonań, które runęły! Traciłem punkty odniesienia, chodziłem po cmentarzu martwych myśli, pomiędzy grobami moich dawnych poglądów, nie wiedząc, co myśleć."

 Myśli krótsze niz zdania. I w za dużych ubraniach  rękawy imiesłowów wiszą jak u Pierrota

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"Myśli krótsze niz zdania. I w za dużych ubraniach, rękawy imiesłowów wiszą jak u Pierrota"

 To wy dla nas jesteście cieniami  Cecylio  a nie odwrotnie. Przychodzicie i odchodzicie. To wy nie trwacie. Pojawiacie się nagle i za każdym razem  kiedy nowo narodzone dziecko kładzie się na brzuchu matki  jest to równie cudowne. I tak samo nagle znikacie. Bóg puszcza was jak bańki mydlane.

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"To wy dla nas jesteście cieniami, Cecylio, a nie odwrotnie. Przychodzicie i odchodzicie. To wy nie trwacie. Pojawiacie się nagle i za każdym razem, kiedy nowo narodzone dziecko kładzie się na brzuchu matki, jest to równie cudowne. I tak samo nagle znikacie. Bóg puszcza was jak bańki mydlane."

 PROBOSZCZ: Ten człowiek nie ma w sobie teraz nic ludzkiego. MARKIZ: Przeciwnie. W tym obłędzie widać całą słabość człowieka. On cierpi.

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"PROBOSZCZ: Ten człowiek nie ma w sobie teraz nic ludzkiego. MARKIZ: Przeciwnie. W tym obłędzie widać całą słabość człowieka. On cierpi."

 Jesteśmy narodem filozofów  obeznanym z naturą chciwości i żądz   trzymamy za rękę i diabła i Boga. Nie chcielibyśmy wypuścić ani jednego  ani drugiego. Ten żywy most kusi każdego i można na nim odnaleźć lub stracić własną duszę

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"Jesteśmy narodem filozofów, obeznanym z naturą chciwości i żądz - trzymamy za rękę i diabła i Boga. Nie chcielibyśmy wypuścić ani jednego, ani drugiego. Ten żywy most kusi każdego i można na nim odnaleźć lub stracić własną duszę"

 Jesteśmy chłodnym narodem zarówno w czasie świąt  jak i w dni ciężkiej pracy. Niewiele nas dotyka  lecz tęsknimy za czymś  co by nas dotknęło. Leżymy w nocy bezsenni i chcemy  żeby ciemność rozstąpiła się ukazując nam wizję. Przeraża nas poufałość naszych dzieci  ale pilnujemy  żeby wzrastały jak my. Chłodne jak my. W taką noc twarze i dłonie płoną  a my wierzymy  że jutro ukaże nam anioły  a dobrze znany los odsłoni nową ścieżkę.

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"Jesteśmy chłodnym narodem zarówno w czasie świąt, jak i w dni ciężkiej pracy. Niewiele nas dotyka, lecz tęsknimy za czymś, co by nas dotknęło. Leżymy w nocy bezsenni i chcemy, żeby ciemność rozstąpiła się ukazując nam wizję. Przeraża nas poufałość naszych dzieci, ale pilnujemy, żeby wzrastały jak my. Chłodne jak my. W taką noc twarze i dłonie płoną, a my wierzymy, że jutro ukaże nam anioły, a dobrze znany los odsłoni nową ścieżkę."

  ...  zasiądę na cemencie werandy przed rozgrzanym piecem białego nieba  będę lepił z gliny bogów i wypalał figurki na słońcu.

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"(...) zasiądę na cemencie werandy przed rozgrzanym piecem białego nieba, będę lepił z gliny bogów i wypalał figurki na słońcu."

 Jesteśmy niewidzialnymi  bezimiennymi intruzami. Patrzymy. Wytężamy słuch. Zaostrzamy węch. Lecz fizycznie nas w tym miejscu nie ma  nie zostawiamy po sobie żadnych śladów. Można powiedzieć  że przestrzegamy klasycznych zasad rządzących podróżami w czasie. Obserwujemy  ale nie ingerujemy.

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"Jesteśmy niewidzialnymi, bezimiennymi intruzami. Patrzymy. Wytężamy słuch. Zaostrzamy węch. Lecz fizycznie nas w tym miejscu nie ma, nie zostawiamy po sobie żadnych śladów. Można powiedzieć, że przestrzegamy klasycznych zasad rządzących podróżami w czasie. Obserwujemy, ale nie ingerujemy."

 Bajarz przypomniał Jozuemu o sile wytrwałości. Alchemik powiedział  że wszystko jest możliwe. Ślepiec ostrzegł  by nie dać się zwieść pozorom. Obcy zaś stanowił dowód  że   zaiste   wśród owiec czyhają wilki

pinki106 dodano: 7 maja 2011

"Bajarz przypomniał Jozuemu o sile wytrwałości. Alchemik powiedział, że wszystko jest możliwe. Ślepiec ostrzegł, by nie dać się zwieść pozorom. Obcy zaś stanowił dowód, że - zaiste - wśród owiec czyhają wilki"

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć