 |
|
przecież wiesz, kotku, jak to jest.
|
|
 |
|
a jeśli dam ci ciastko to pójdziesz za mną na koniec świata?
|
|
 |
|
a jak dasz mi buzi to się do ciebie uśmiechnę.
|
|
 |
|
i znów wszystko sprowadza się do tego, abym wyprostowała się, spojrzała ludziom prosto w oczy i powiedziała z nieukrywaną dumą i perwersją : spierdalajcie. jestem boska.
|
|
 |
|
zmieniłam się na gorsze? boże, sama już zdążyłam zauważyć, nie musicie mi tego powtarzać. ale wiecie co? dobrze mi z tym.
|
|
 |
|
esemesowanie z tobą do północy sprawia, że w końcu dobrze mi się śpi.
|
|
 |
|
jak jeszcze raz wspomnisz mi o miłości, wybuchnę ci śmiechem w twarz, pamiętaj.
|
|
 |
|
- wybacz mi, prosze.. - powiedział, wpatrując się we mnie, a mi nogi same się uginały. nie moja wina, że zapach jego perfum sprawia, że kolana mi miękną.
|
|
 |
|
kochana, tak sie czasem zastanawiam, czy widze ciebie, czy twój makijaż.
|
|
 |
|
zabawy z żelkami niezapomniane, ale tylko i wyłącznie z tobą.
|
|
 |
|
chcesz wiedzieć co mi się marzy? a chuj ci do tego.
|
|
 |
|
abrakadabra i kurwa znikasz!
|
|
|
|