 |
|
Sztuczny uśmiech pod którym skrywam ból rozrywający moje serce. | desperacko
|
|
 |
|
Za dużo uczuć brałam, za bardzo się w nie wciągnęłam. Czas na odwyk. / fadetoblack
|
|
 |
|
Tak. Uwielbiam leżeć z nim na łóżku, w majtkach i jego koszulce. Uwielbiam opowiadać głupoty i co chwila wybuchać śmiechem. Toczyć bitwy,które z góry są przegrane, bo nie mam szans być silniejszą od niego. Wpieprzać czekoladki i zamęczać go moją muzyką, po której stwierdza, że bolą go uszy. Kocham tego wysokiego dupka,który bezczelnie przenosi mnie z miejsca na miejsca,gwałci łaskotkami i ciągle przypomina,że jestem jego małym kochaniem./esperer
|
|
 |
|
Nie rozumiem swojego mózgu, a Ty rządasz ode mnie, abym zrozumiała serce. Rozumiesz, że to niemożliwe? Serca nie da się zrozumieć, serce trzeba poczuć. / fadetoblack
|
|
 |
|
Słyszę Twój głos - śmiech anioła wydobywający się z gardła diabła. / fadetoblack
|
|
 |
|
Zabierz moje palce, ręce, nogi, oczy, nos i uszy, ale zostaw mi serce. Pozwól mi zachować duszę, proszę. / fadetoblack
|
|
 |
|
Każde uderzenie serca zbliża mnie do śmierci. Wspaniałe uczucie. / fadetoblack
|
|
 |
|
Czasami mam czas na przemyślenia - takie prawdziwe, na spokojnie, bez pośpiechu czy zgiełku. Leżę wtedy, zamykam oczy i wspominam, analizuję. Żałuję lub cieszę się. Następnie zapisuję. Co myślę, czuję. Zaczynając od niższych: "słony smak łez, ból w środku klatki piersiowej, niemożność złapania oddechu", a kończąc na wyższych odczuciach: "miłość, przyjaźń, odczucie szczęścia". Zapisuję to, by nie zapomnieć. To życie, moje życie. A potem pogrążam się w słodkim śnie. / fadetoblack
|
|
 |
|
W tym współczesnym świecie już nawet na prawdziwą przyjaźń miejsca zabrakło. Nie wspominając o miłości. / fadetoblack
|
|
 |
|
Potrzebuję Cię w służbie życia, a nie śmierci. Potrzebuję Cię w służbie uczuć, kochany. / fadetoblack
|
|
 |
|
Proszę, tylko nie mów, że to ma sens, bo nie ma, nawet najmniejszego. Nie pokocham innego tak jak kochałam Ciebie. Nie będzie już takiego samego,którym samym spojrzenie rozpierdalał mi system. Nic już nie będzie. Będą sztuczne związki, nieszczere uśmiechy i wyznawanie uczuć. Będą łzy, smutek i rozpacz. Bo Bóg mi Cię zabrał, równocześnie zabierając moje serce. Śpisz z nim,zasnąłeś mój aniołku, a moje serce wraz z Tobą. Tam czuję się najlepiej. Śpij, śpij, ja też już jestem martwa nawet jeśli oddycham./esperer
|
|
|
|