 |
|
Ciągle odkładała 'kiedyś' na 'nigdy'..
|
|
 |
|
Pozostał na powiekach i odbierał jej sny..
|
|
 |
|
I zawsze, gdy stałam w oknie patrząc jak Cię nie ma
czułam się bezpieczna, odizolowana od ciebie
i tylko czasem brakowało mi powietrza
|
|
 |
|
doszłam do wniosku,że jednak nie posiadam już żadnych uczuć. nie stać mnie już na coś takiego jak czułość,miłość,dawanie poczucia bezpieczeństwa. zostałam okradziona z emocji..
|
|
 |
|
'Przestałam kochać siebie i jednocześnie przestali mnie kochać inni'
|
|
 |
|
`nie będę kolejny raz się nad tym rozczulać, i mimo że boli cholernie, nie mogę teraz od tak się poddać, po prostu nie mogę` // anylkaa
|
|
 |
|
Im więcej czasu poświęcasz na odzyskanie tego, co zostało ci zabrane, tym więcej przecieka ci między palcami. Po pewnym czasie próbujesz tylko zacisnąć mocniej zęby
|
|
 |
|
wiesz co ? jeszcze nigdy nikt nie potraktował mnie tak jak Ty. zdajesz sobie sprawe z tego, jak to niesamowicie boli ? starałam sie, robiłam wszystko by było dobrze. chciałam dać Ci coś, czego sama nie miałam. zjebałeś. z premedytacją i bez cienia wyrzutów sumienia okłamywałeś mnie. karmiłeś mnie złudnymi nadziejami, wiedziałeś, co chciałam usłyszeć i to właśnie mi mówiłeś. wiesz jak bardzo zabolalo, gdy dowiedziałam sie prawdy ? ale mimo tego nie mam Ci tego za złe. już dawno Ci wybaczyłam. miłość jest ślepa. nietrudno jest bezwarunkowo i nieodwołalnie pokochać zwykłego skurwysyna.
|
|
 |
|
a wiec za każdym razem mówiąc 'kocham' kłamałeś , tak ?
|
|
 |
|
nie wiem gdzie zgubiliśmy to co wywalczone z trudem ...
|
|
 |
|
masz obok siebie kogoś istotnego. osobę, dzięki której każdego dnia poranny papieros smakuje o niebo lepiej, a Ty nie masz ochoty zanosić się płaczem, kiedy po przebudzeniu siadasz na brzegu łóżka. osobę dla której używasz perfum, na które musisz odkładać miesiące, tylko dlatego, że raz prymitywnie wspomniała, że 'nieźle pachną'. osoba, która jest. oddycha, nadążając za Tobą. nigdy przed Tobą, zawsze obok Ciebie. i właśnie wtedy nadchodzi wieczór, kiedy ta osoba odchodzi. a Ty? a Ty tęsknisz za głupim biadoleniem odnośnie ubierania kapci, podczas chodzenia po zimnym parkiecie.
|
|
|
|