 |
|
...- czasem znaczą tak wiele .
|
|
 |
|
Nawet najdroższe papierosy, najcudowniejsza muzyka, najostrzejszy melanż, najsmaczniejsze jedzenie, najdalsze podróże, najpiękniejsze ubrania, najmocniejszy alkohol i najcudowniejsi przyjaciele nie potrafią zastąpić Ciebie obok.
|
|
 |
|
Jestem wrakiem człowieka. Powoli rozkładam się na malusieńkie kawałki, których nie będzie można skleić. Wyję z bólu, jaki daje mi marna egzystencja. Codziennie rano wychodzę z domu. Płacz stał się rutyną. Zaciskam pięści i staram się obdarowywać napotkane mi osoby uśmiechem, który od dawna nie jest szczery. Zgubiłam się w natłoku myśli i zbędnych obowiązków. Nie chcę jeść. Nie chcę spać. Nie chcę oddychać. Miłość schowałam w głębi rozpadającego się serca. Rzygam uczuciami. Chyba umieram.
|
|
 |
|
Uśmiechnięta podeszła do niego i nachyliła się by cmoknąć go w policzek. Odsunął się. Wstał. - To koniec. Byłem z tobą tylko dlatego, że się założyłem. Rozumiesz? To nie było na serio. - Stała tam, a słowa docierały do niej z opóźnieniem. Chciała odgrodzić się od prawdy wysokim murem. Miała nadzieję, że on zraz powie "żartowałem, kochanie!". Ale nie powiedział tak. - O co się założyłeś?- odparła dziwnie opanowanym, jakby odległym głosem. - O dwa piwa. - Odpowiedział cicho, jakby poczuł się winny, widocznie myślał, że ona zacznie płakać i krzyczeć na niego. Ten nienaturalny chłód był dla niego gorszy niż gdyby zrobiła awanturę. - Dzięki. Teraz przynajmniej wiem ile jestem warta. - jej gorzki ton zabębnił mu w uszach. - Dwa browce.- dodała sarkastycznie i odeszła. A on dopiero teraz, kiedy było już za późno, zrozumiał, że ona znaczyła tak na prawdę dla niego znacznie więcej niż dwa browce. Była bezcenna.
|
|
 |
|
Tak wiele bym dała, by przeżyć jeszcze raz te kilka pięknych chwil spędzonych razem z Tobą.
|
|
 |
|
Chciałabym kiedyś spokojnie zasnąć, bez tych wszystkich wspomnień związanych z Tobą.
|
|
 |
|
Rap to suma przeżyć a nie puste pierdolenia.
|
|
 |
|
wczorajszy spacer i to pytanie,które zwaliło Cię z nóg ' samotność boli prawda ' i nagle masz oczy pełne łez i nie wiesz jak odpowiedzieć, jak uciec od tego pytania, nie mówisz nic, tylko płaczesz , czujesz to ramie , bezpieczne ramie,którego ostatnio tak bardzo Ci brak,w końcu nie musisz udawać po prostu opowiadasz wszystko jak leci aż do końca,mijają 3 godziny,czas się kończy a ty nie chcesz zakończyć rozmowy,bo wiesz,że samotność zaraz wróci..
|
|
 |
|
tak źle jeszcze nie było prawda? nie czułaś się nigdy tak jak teraz , jak przez ostatni okres w Twoim życiu. ale zobacz, dajesz rade, idealnie grasz kogoś kim nie jesteś,ale po co? potykasz się o najmniejszy kamyczek na Twojej drodze, i nawet on jest powodem kolejnych łez,robisz to tylko po to by dać upust uczuciom,które tak w sobie dławisz.na co dzień z pozoru zawsze ciesząca się osóbka a w środku tak naprawdę jest z Ciebie wrak człowieka.i nawet nie masz odwagi się do tego przyznać - tak prawda, jestem wrakiem człowieka i brak mi już sił..
|
|
 |
|
Tak, rzeczywiście miałeś rację. Nie zasługuję na kogoś takiego jak Ty. Znajdę sobie lepszego, który zadba o mnie bardziej niż Ty.
|
|
|
|