 |
|
mam tylko nadzieję, że poskładasz mnie do kupy kiedy upadnę. / notte.
|
|
 |
|
ty jesteś tu, ona gdzieś daleko. jesteście ze sobą, tworzycie związek, a wasza miłość ucieka. ty tu, ona tam, miłość jeszcze dalej. mimo tego zapewniasz ją, że jest dla Ciebie wszystkim, że czekasz aż wróci, że zawsze o niej myślisz i tęsknisz za jej dotykiem, za tym ciepłym spojrzeniem. mówisz, że brakuje ci jej obecności, że nie możesz jej objąć i pocałować w czoło na dobranoc. zapierasz się, że liczy się tylko ona, a tak naprawdę puszczasz słowa na wiatr. jesteś tu i tutaj jest też ta druga, która teraz daje Ci szczęście, teraz to ją całujesz na dobranoc, to ją obejmujesz, zabierasz na spacery i wmawiasz to wszystko co tej "najważniejszej". okłamujesz sam siebie, okłamujesz ją i wiesz, mimo tego, że to trwa tylko chwilę to ona zostanie w twojej głowie i gdy wszystko wróci do normy, gdy będziesz ją już miał przy sobie, gdy wreszcie wróci, uświadomisz sobie, że popełniłeś błąd, lecz dalej będziesz trwał w tym związku mimo tego, że dla Ciebie to uczucie już dawno zgaśnie. / notte.
|
|
 |
|
mam najwspanialszego faceta na Ziemi
|
|
 |
|
patrzę jak zaciągasz się kolejnym papierosem i spoglądasz na mnie uśmiechając się. wiesz co wtedy czuję? czuję się ważna, czuję jak wszystko w środku staje się ciepłe. tak uwierz, mam wtedy napady gorąca i patrzę na ciebie i nie wiem czy to tylko na chwilę, czy zaraz wszystko straci sens, a ty znów podchodzisz, dotykasz delikatnie moje wargi i czuję ten dym i zaciągam się nim i zaciągam się tobą najmocniej jak tylko potrafię i uwierz, że jak to się skończy to nie będę żałować tego co przyprawiało mnie o dreszcze, bo wiem, że na tą chwilę jesteś tylko mój. / notte.
|
|
 |
|
chciałabym na Ciebie patrzeć i widzieć osobę, która zrobiłaby dla mnie wszystko. chciałabym patrzeć w twoje oczy i wiedzieć, że już od teraz należą tylko do mnie. chciałabym, żeby ten promienny uśmiech, którym zawsze mnie witasz był już mój. żeby twoje usta łączyły się tylko z moimi, żeby wszystko inne zniknęło gdzieś. żebyśmy byli tylko ty i ja, żeby nic innego się nie liczyło. tak na zawsze nie na chwilę. / notte.
|
|
 |
|
Właśnie siedzę na kanapie i czekam aż mnie zawola,ułoże sie wygodnie po czym zobaczę jak rozpalowuje igle i wtedy odplyne,jak najdalej sie da,poczuje lekki ból i będzie po wszystkim,tak bardzo chce już słyszeć dźwięk tej cudownej maszynki przy moim ciele.
|
|
 |
|
chcę wrócić do tych chwil,gdy siedziałyśmy razem na plaży pijąc piwo i odpalając kolejnego papierosa rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym.uśmiecham się gdy wracam do wspomnień spędzonych z Tobą chwil.gdy zamówiłyśmy pizze jako pierwsze a wyszłyśmy jako ostatnie,czując wzrok panów za ladą.ta chwila gdy ściągnęłaś spodnie na środku drogi tylko dlatego,że 'chyba' miałaś tam piasek a ja stojąc jak Twój alfons,brałam kolejnego bucha.to dzięki Tobie mój 3 tygodniowy okres pracy tak szybko minął,a pomyśleć,że przez przypadek spotkałyśmy się w odido. Wero,bąblu tęsknie.
|
|
 |
|
Chcę kogoś kto wyciągnie mnie na spacer w deszczu, pocałuje na środku ulicy, pociągnie ze śmiechem za rękę, odgarnie mokre włosy i powie jak pięknie mi w nich. Chcę kogoś kto zadzwoni w środku nocy po to, by powiedzieć mi jak bardzo chciałby ze mną być teraz. Chcę kogoś kto ściągnie dla mnie płaszcz w zimie, gdy będę dygotać z zimna, kto włoży moje ręce w swoje rękawiczki i pocałuje w czoło. Chcę głębokich spojrzeń, dotyku, pocałunków tych prostych bez pożądania, ale i tych, przy których zapominasz, że istnieje świat wokół.
|
|
 |
|
polećmy w balet,z obcymi ludźmi dookoła,zapomnijmy się,żyjmy,cieszmy się chwilą,oddychajmy wolnością!
|
|
 |
|
tak bardzo się ciesze na jutrzejszego tatuażystę,tak bardzo chcę czuć to uczucie wolności pomieszane z lekkim bólem,tak bardzo chcę tam być.Chcę być w tym mieście,które napawa mnie spokojem i wolnościom,spotkać się z tymi ludźmi i zapomnieć o tym co się dzieje tutaj,chociaż na chwile,na sekundę być szczęśliwym z kimś,nie czuć samotności.
|
|
 |
|
w tym świecie fałszem bardzo łatwo się udławić,wierzysz w to co mówią Ci inni,bo zbyt mocno Ci na nich zależy,za bardzo są ważni dla Ciebie by dostrzec prawdę.a potem przychodzi moment gdy otwierasz oczy i dostrzegasz świat takim jakim jest,ich w prawdziwych kolorach,zwracasz cały fałsz jakim Cię karmili i rzygasz nim,po prostu kurwa rzygasz tym co dawali Ci najbliżsi a przy tym czujesz się jak kretyn z łzą na poliku..
|
|
|
|