 |
|
Jeżeli kiedyś mnie zabraknie, zostanę Twoim aniołem. Mogę? ♥
|
|
 |
|
Marzę o wszystkich jutrach z Tobą.
|
|
 |
|
Obserwujesz go ukradkiem. całe noce nie śpisz, bo wyobrażasz sobie, jak podchodzi do Ciebie, całuje i mówi, że kocha. modlisz się o to, byście nareszcie byli razem, ale w głębi serca wiesz, że i tak nic z tego nie będzie.
|
|
 |
|
Chciałabym zobaczyć Twoją minę na wiadomość o tym, że nie żyje.
|
|
 |
|
Ciągle wydaje nam się, że poradzimy sobie ze wszystkim sami, że będziemy niezależni od wszystkich, że nie potrzebujemy nikogo do szczęścia. Lecz gdy ledwo sięgamy dna, jedyne czego chcemy, to osoby pełnej miłości, która nas mocno przytuli i nigdy nie opuści.
|
|
  |
|
Kochasz? Tęsknisz? No to teraz wiesz jak Ja się czułam, kiedy czekałam na Ciebie. / gieenka
|
|
 |
|
Wystarczy zmienić kilka literek w wyrazie "miłość" i wychodzi "wódka".
|
|
 |
|
przytul mnie tak mocno jak bardzo potrafisz ranić.
|
|
 |
|
Chodź, przyłóż ucho do mojej klatki piersiowej i posłuchaj jak bije popękane serce
|
|
 |
|
chciałbym Cię mieć, właśnie teraz. ale widząc Cię z nią, wiem, że już dawno przegrałam tę walkę.
|
|
 |
|
wiem już, że raczej nic z tego nie będzie a więc wybacz, ale poddaje się.
|
|
  |
|
Myslalam o smierci. Nie raz. Napisalam list porzegnalny, ktory chcialam by odczytali w kosciele. Tak wlasnie sie przygotowalam. Przeczytalam go raz, lzy poplynely mi po policzkach. Przeciez nie moglabym zostawic taty samego, bo w sumie tylko ma mnie. Mimo wszystko jest moim ojcem i cholernie go Kocham mimo sytuacji jakie miedzy nami sie dzialy. Przeczytalam list jeszcze raz. Emocje wziely gore. Przeciez nie moglabym zostawic mojego ukochanego. Przeciez on teraz zyje dzieki mnie. Przeciez to on swojej mamie opowiada jak bardzo sie we mnie zakochal, jak bardzo za mna teskni. odechcialo mi sie smierci mimo codziennych zlych obrazow jakie spotykam w moim zyciu... / gieenka
|
|
|
|