 |
|
strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
|
|
 |
|
jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
|
|
 |
|
chcę zdobyć everest moich marzeń .
|
|
 |
|
tu właśnie chodzi o to, by mieć wokół tych, co są cenniejsi niż złoto .
|
|
 |
|
ʞǝɹoʍʇod ʎʍoʞzɔǝʇsɐıɔ. ! ;D.
|
|
 |
|
za mało mam Ciebie, a innych często dosyć ...
|
|
 |
|
całkiem optymistycznie , mimo , pomimo i wbrew .
|
|
 |
|
Siedziałam chora w domu przez telewizorem , miałam zakaz wychodzenia z domu, nagle ktoś zapukał do drzwi , krzyknęłam tylko ` proszę ` , ujrzałam w nich mojego chłopaka z pudełkiem lodów orzechowych , usiadł obok mnie i mi je wręczył przy tym mówiąc. – Dla Ciebie Skarbie na te Twoje malutkie chore gardziołko. - Ale dobrze wiesz ,że pod lodach zawsze jest mi zimno.-Oj , wiem , wiem dlatego tu jestem żeby Cię ogrzać Kotku ; *./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
To było w wakacje. Były moje urodziny. Chciałyśmy zażartować i kupiłaś mi zdrapkę w Toto-lotku. Wygrałam 1zł, więc zagrałyśmy jeszcze raz. Tym razem było to 50zł, skakałyśmy ze śmiechu, aż w końcu krzyknęłaś ' Patrz znowu wygrałam' Kobieta z lotto sama zaczęła się śmiać. Powiedziała że mamy bardzo dobre poczucie humoru. wyszłyśmy i przez całą drogę nie mogłyśmy wytrzymać. A wtedy akurat miał przyjechać chłopak, niestety nie mógł bo wolał siłownie niż mnie. Za to ty umiałaś i dalej potrafisz znaleźć rozwiązanie żebym nie myślała o nim. dziękuję. ;* //ciasteczkowypotworek//
|
|
 |
|
pokłóciliśmy się.wyszedłeś z domu z trzęsącyimi się rękoma i łzami w oczach. byłam pewna,że poszedłeś do swojego ulubionego baru.zastałam Cię tam,siedziałeś z kumplami i piłeś. podeszłam do stolika, siedziałeś tyłem - więc mnie nie widziałeś. nie zaiważałeś też znaków kumpli , który kazali przestać Ci mówić. stałam słuchając. nagle podniosłeś w górę kieliszek do toastu, mówiąc:'wypijmy za mnie. za moją głupotę,i za to,że właśnie tracę najukochańszą osobę pod słońcem'. kumpel chciał Ci przerwać, jednak przecząca kiwnęłam głową - chciałam być mówił dalej.'kocham ją,kurwa - jestem idiotą.przecież Ona jest moim tlenem, nie umiem bez Niej żyć' - kontynuowałeś, przechylając kieliszek. podeszłam bliżej Ciebie, dotykając Twojego ramienia. nie odwróciłeś się, myśląc,że to jakiś kumpel.'nie straciłeś Jej, głuptasie'-wyszeptałam mu do ucha. odwrócił się w przeciągu sekundy.spojrzał z radością w oczach.posadził mnie na kolanach ,mówiąc:' Kocham Cię, mocno. / veriolla
|
|
|
|