 |
|
głupia, myślałam, że jak miłość to tak na zawsze .. / yezoo
|
|
 |
|
Nie ogarniam tego, jak można wmawiać kobiecie że się ją kocha, że nie może przestać o niej myśleć, że jest ta jedyną, że tylko jej pragnie, że nikt inny by jej nie zastąpił, że już zawsze będą tylko oni... po czym tak po prostu ją zostawić. Samą sobie... z obietnicami i bałaganem w sercu.
|
|
 |
|
kucnął przede mną na tyle blisko, że dociskał swoje kolana do moich. bez słowa zakręcił wokół palca kosmyk moich włosów. - nie daję sobie bez Ciebie rady. - wyrzucił bez niepotrzebnych wstępów. - to nie miejsce na takie rozmowy, nie sądzisz? - unikałam Jego wzroku wlepiając swój w ludzi na korytarzu. - mam dzwonić? nie odbierasz. kiedy piszę tłumaczysz, że nie masz czasu. staję pod Twoim domem, ot tak, czy z różami, a Ty wciąż siedzisz w pokoju bez reakcji. więc gdzie jest odpowiednie miejsce? - wykrztusił i zniecierpliwiony zmusił mnie do patrzenia na Niego. - kocham Cię. - wymamrotał. skrzydła motylków zatrzepotały mi w brzuchu, gdy muskając następnie palcami mój policzek pocałował mnie, nie zważając na nauczycieli, na dzwonek na lekcję, na nic.
|
|
 |
|
nie stać Cię na zwykłe ' cześć ' , a to już wystarczająco o tobie świadczy. / yezoo
|
|
 |
|
a z kubkiem gorącego kisielu w ręce przeglądam właśnie nasze zdjęcia. bezskutecznie próbuję odciąć moje dłonie od Twoich. rozdzielić usta i serca przecinając wspomnienia nożyczkami. ale to nie jest łatwe. miłości nie da się tak po prostu ' ciachnąć ' w pół. / yezoo
|
|
 |
|
czasem nie musieliśmy rozmawiać. witaliśmy się pocałunkiem, a dzień spędzaliśmy leżąc w ciszy na kwitnącej łące. milczeliśmy. bijące serca mówiły za Nas. kochaliśmy się. rozmowy i kłótnie zniszczyły tę miłość. a Ty ? kochasz, jeśli milczysz. / yezoo
|
|
 |
|
chciałabym gdzieś, gdziekolwiek, spotkać Cię z Nią. spojrzeć w Twoje oczy i znów zatopić się w ich głębi. oczarowałabym Cię spojrzeniem , a pokusiła ustami. a Ona ? Ona by się temu wszystkiemu przyglądała, po to by zrozumieć, że jesteś skazany właśnie na mnie. / yezoo
|
|
 |
|
i kolejny dupek wystawia mnie do wiatru. czy ja kurwa wyglądam jak żagiel?
|
|
 |
|
poznałam ja przez kumpelę. przedstawiłam się i w chwili, gdy podałyśmy sobie rękę krzyknęła : ' O jest, jest ! będę miała o jednego więcej znajomego na facebooku.' / yezoo
|
|
 |
|
- ej, a tak na poważnie.. - poważnie to się leży w trumnie. / yezoo
|
|
 |
|
bałam się, bo doskonale wiedziałam, że jest typem faceta w którym mogę się zakochać. nie pomyślałam tylko o tym, iż ten typ nie umie patrzeć na strach w oczach dziewczyny. i przytulił mnie czule, i przypadkiem wyswobadzając z uścisku zabrał mi serce.
|
|
 |
|
- gorąco mi jest! - rzucił w trakcie informatyki odchodząc od okna w między czasie ściągając bluzę. wtykając nos w zeszyt i studiując temat uśmiechnęłam się pod nosem. - koszulkę też zdejmij. - po czym bezcenne zdziwieniem kiedy siedział w samych jeansach rozpinając spodnie, a gdy lekko pociągnęłam Go za szlufkę, zaczął się drzeć na całe gardło. - o jezu, jezu, nie ruszaj! wiesz jakie mam łaskotki na penisie?!
|
|
|
|