głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika irracjonal

skłamałabym mówiąc  że już o nim nie myślę. jego postać pojawia się każdego dnia. każda godzina przepełniona jest jego uśmiechem. idąc w tłumie  słysząc głos tak cholernie podobny do jego barwy głosu  odwracam się  przepełniona złudną nadzieją  szukam go w tłumie.   respire

attente dodano: 31 sierpnia 2015

skłamałabym mówiąc, że już o nim nie myślę. jego postać pojawia się każdego dnia. każda godzina przepełniona jest jego uśmiechem. idąc w tłumie, słysząc głos tak cholernie podobny do jego barwy głosu, odwracam się, przepełniona złudną nadzieją, szukam go w tłumie. | respire

złamanemu sercu towarzyszy ogromny chłód. nie pomoże gorąca herbata  czy ciepły sweter. to zimno jest głęboko w sercu  które z każdą sekundą zamarza  spowalniając kołatania serca. i jedyne co może mnie ogrzać  to Twoje silne ramiona.   respire

attente dodano: 31 sierpnia 2015

złamanemu sercu towarzyszy ogromny chłód. nie pomoże gorąca herbata, czy ciepły sweter. to zimno jest głęboko w sercu, które z każdą sekundą zamarza, spowalniając kołatania serca. i jedyne co może mnie ogrzać, to Twoje silne ramiona. | respire

wyobraź sobie chwile lepsze. jak się czułeś gdy te gorsze przytłumiły tobie szczęście?

zrobsalut dodano: 26 sierpnia 2015

wyobraź sobie chwile lepsze. jak się czułeś gdy te gorsze przytłumiły tobie szczęście?

tak naprawdę  to nic mi się nie stało. kiedy mocno pierdolnąłem o ziemię  zauważyłem  że jednak można się podnieść. wystarczy tylko zacząć wykreślać wszystko to  co zabija. sytuacje  przeżycia  chwile  miejsca i ludzi. ludzi  którzy potrafią zrobić taki rozpierdol w głowie  że człowiek ląduje albo u psychologa  albo szuka mostu.

mistrzhehe dodano: 22 sierpnia 2015

tak naprawdę, to nic mi się nie stało. kiedy mocno pierdolnąłem o ziemię, zauważyłem, że jednak można się podnieść. wystarczy tylko zacząć wykreślać wszystko to, co zabija. sytuacje, przeżycia, chwile, miejsca i ludzi. ludzi, którzy potrafią zrobić taki rozpierdol w głowie, że człowiek ląduje albo u psychologa, albo szuka mostu.

poszedłbym za głosem serca  gdybym miał serce. dziś jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.

zrobsalut dodano: 20 sierpnia 2015

poszedłbym za głosem serca, gdybym miał serce. dziś jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.

ranić  ja ranię. Jaranie nie jara mnie  lecz chlanie i pranie brudów  kiedy ganię ją  why nie? why tak? bo łajdak ze mnie  tyle

zrobsalut dodano: 20 sierpnia 2015

ranić, ja ranię. Jaranie nie jara mnie, lecz chlanie i pranie brudów, kiedy ganię ją, why nie? why tak? bo łajdak ze mnie, tyle

 1  Księżyc uśmiechał się tak piękne  lecz wstydliwie. Chował sie za chmurami. Mam wrażenie  że dzisiaj nieśmiałość dodała mu większego uroku niż zazwyczaj. Spoglądałam na taflę wody w której dostrzegłam jego odbicie  a obok zniekształcony obraz mojego prawdziwego oblicza. Niekompletne. Czarne macki wyłoniły się z lodowatej wody i wbiły pazury w moją klatkę piersiową. Słyszałam krzyk rozpaczy. Ktoś wił się z bólu. Może to mój księżyc? Nie  to ja. Czułam jak tracę duszę a oddychanie rozcinało każdy skrawek wnętrza. Powietrze stało się namacalne. Tlen zamienił się w igły które przekłuwały mnie w każdym minimetrze ciała. Krystaliczna  martwa powierzchnia rzeki nabierała czerwonej barwy. Czyżby mój księżyc krwawił? Nie  to ja.

na_granicy dodano: 19 sierpnia 2015

[1] Księżyc uśmiechał się tak piękne, lecz wstydliwie. Chował sie za chmurami. Mam wrażenie, że dzisiaj nieśmiałość dodała mu większego uroku niż zazwyczaj. Spoglądałam na taflę wody w której dostrzegłam jego odbicie, a obok zniekształcony obraz mojego prawdziwego oblicza. Niekompletne. Czarne macki wyłoniły się z lodowatej wody i wbiły pazury w moją klatkę piersiową. Słyszałam krzyk rozpaczy. Ktoś wił się z bólu. Może to mój księżyc? Nie, to ja. Czułam jak tracę duszę a oddychanie rozcinało każdy skrawek wnętrza. Powietrze stało się namacalne. Tlen zamienił się w igły które przekłuwały mnie w każdym minimetrze ciała. Krystaliczna, martwa powierzchnia rzeki nabierała czerwonej barwy. Czyżby mój księżyc krwawił? Nie, to ja.

 2 Kto by pomyślał? Życie mi nie sprzyja. Mroczne szpony znów uciekły na samo dno krwawego kąpieliska. Usłyszałam głosy. Czy to mój księżyc szeptał do mnie? Nie  moje demony zostały uwolnione. Ilekroć wstałam z kolan   za każdym razem upadał ponownie na ostre kamienie  które przysparzały dodatkowych ran. Czułam jakiś płyn na swoich policzkach a wzrok odmawiał posłuszeństwa. Czyżby mój księżyc płakał? Nie  to ja. Pierwszy raz od dawna moje emocje odnalazły wyjście ewakuacyjne. Pierwszy raz od dawna  moje największe słabości wygrały ze mną walkę. Och  mój Kochanku nocy. Zabierz ode mnie to cierpienie i tęsknotę a stanę się kimś lepszym. Kimkolwiek zechcesz  Księżycu. Mogłabym stać się Twą gwiazdą polarną  jeśli odważysz się dla mnie poświecić. Zabierz swe dziecię mroku  tam do siebie. Takie zagubione  takie niczyje  takie bezpańskie  takie zmęczone egzystencją  takie samotne  takie kalekie  takie.. nieludzkie.

na_granicy dodano: 19 sierpnia 2015

[2]Kto by pomyślał? Życie mi nie sprzyja. Mroczne szpony znów uciekły na samo dno krwawego kąpieliska. Usłyszałam głosy. Czy to mój księżyc szeptał do mnie? Nie, moje demony zostały uwolnione. Ilekroć wstałam z kolan - za każdym razem upadał ponownie na ostre kamienie, które przysparzały dodatkowych ran. Czułam jakiś płyn na swoich policzkach a wzrok odmawiał posłuszeństwa. Czyżby mój księżyc płakał? Nie, to ja. Pierwszy raz od dawna moje emocje odnalazły wyjście ewakuacyjne. Pierwszy raz od dawna, moje największe słabości wygrały ze mną walkę. Och, mój Kochanku nocy. Zabierz ode mnie to cierpienie i tęsknotę a stanę się kimś lepszym. Kimkolwiek zechcesz, Księżycu. Mogłabym stać się Twą gwiazdą polarną, jeśli odważysz się dla mnie poświecić. Zabierz swe dziecię mroku, tam do siebie. Takie zagubione, takie niczyje, takie bezpańskie, takie zmęczone egzystencją, takie samotne, takie kalekie, takie.. nieludzkie.

Wiesz kiedy naprawdę mnie stracisz? Kiedy wstaniesz rano i będziesz wiedział  że nie możesz zadzwonić  bo nie odbiorę. Spotkasz mnie na ulicy  podejdziesz do mnie i uśmiechniesz się. Po chwili podejdzie do mnie maleńki chłopiec  a ja powiem: Synku  przywitaj się z panem. W wózku będzie siedziała moja mała córeczka  o której tak zawsze marzyłam. Będę się uśmiechać  ale moje oczy będą bardzo smutne. Po czym odwrócę się do męża  który docenił to  co ma i powiem: Chodźmy już  kochanie. Spojrzysz ze zdziwieniem  bo kobieta wybaczy wszystko  oprócz tego  że się jej nie kocha.

brakhappyendu dodano: 18 sierpnia 2015

Wiesz kiedy naprawdę mnie stracisz? Kiedy wstaniesz rano i będziesz wiedział, że nie możesz zadzwonić, bo nie odbiorę. Spotkasz mnie na ulicy, podejdziesz do mnie i uśmiechniesz się. Po chwili podejdzie do mnie maleńki chłopiec, a ja powiem: Synku, przywitaj się z panem. W wózku będzie siedziała moja mała córeczka, o której tak zawsze marzyłam. Będę się uśmiechać, ale moje oczy będą bardzo smutne. Po czym odwrócę się do męża, który docenił to, co ma i powiem: Chodźmy już, kochanie. Spojrzysz ze zdziwieniem, bo kobieta wybaczy wszystko, oprócz tego, że się jej nie kocha.

tydzień tyram  weekend piję  tyle bym dał za jej uśmiech  uda i szyję

zrobsalut dodano: 18 sierpnia 2015

tydzień tyram, weekend piję, tyle bym dał za jej uśmiech, uda i szyję

nienawidziłem wieczorów  nienawidziłem siebie  nie rozróżniałem kolorów i nie chodziło o Ciebie

zrobsalut dodano: 18 sierpnia 2015

nienawidziłem wieczorów, nienawidziłem siebie, nie rozróżniałem kolorów i nie chodziło o Ciebie

 byłam męką dla Ciebie niedostępną jak Eden  dziś powiem tchórzem  :

zrobsalut dodano: 18 sierpnia 2015

"byłam męką dla Ciebie niedostępną jak Eden, dziś powiem tchórzem" :)

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć