 |
|
Kontaktowa, grzeczna, układna. . . A w duszy stado nietoperzy.
|
|
 |
|
- Nie płacz. - Bez niego nie przestanę - usłyszałam z ust przyjaciółki, jednak przeżywszy wcześniej wiele podobnych sytuacji, ujrzałam zdesperowaną dziewczynę. - Gdyby Cię kochał. . . - nie pozwoliła mi skończyć. - Kocha mnie! - Nie kocha. - Dlaczego tak sądzisz? - Gdyby Cię kochał, wiedziałby, gdzie jesteś. Gdyby Cię kochał, poruszyłby niebo i ziemię. - Może naprawdę nie może tu być, skąd Ty to możesz wiedzieć?! - A który to już raz nie może zadzwonić, coś mu wypadło lub zapomniał? - Ale. . . - umilkła. Co mogła dodać? Była taka jak każda inna. Powierzyła swoje życie mężczyźnie, zrobiła podstawowy błąd. I dlaczego miał się starać, cokolwiek dać jej od siebie? Miał jej miłość. Nie uprzedziła go, że oczekuje czegoś w zamian. Mężczyźni nie są domyślni. I Ty, tak Ty, jesteś kolejną.
|
|
 |
|
tą, która naiwnie ufa, że znalazła kogoś wyjątkowego, czego ten ktoś nawet nie stara się potwierdzić czynem. To nie jest ani żałosne, ani śmieszne. To prawdziwe, a przez to okrutne.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś chwycił mnie za rękę, bez powodu pocałował i śmiał się z faktu, że nie jesteśmy razem.
|
|
 |
|
' Czy mógłbyś do swej piersi przytulić mnie? Wytłumaczyć? Nie karcić wzrokiem swym. Nie winić mnie? '
|
|
 |
|
Słuchajcie frajerzy, nie należę do kategorii dziewczyn, które pogłaskasz po głowie i zapytasz: A kto jest Kizią-Mizią? - słysząc odpowiedź: A ja.
|
|
 |
|
Lód kruszy się pod stopami na Twój widok.
|
|
 |
|
Dzień Naszego spotkania chciałabym zapisać wszędzie, gdzie się da, ozdobnymi jaskrawymi literami, a dzień Naszego rozstania bez skrupułów oddać na pastwę diabłu.
|
|
 |
|
Nie martw się tak moimi wadami, na szczęście to nie Twoje kompleksy. Nie Tobie utrudniają życie, nie Ty musisz się im przeciwstawiać, nie Ty usiłujesz pokochać potwora, jakiego mam w sobie, więc proszę Cię, nie wymieniaj mi negatywnych cech mojego charakteru, znam je zbyt dobrze.
|
|
 |
|
Jest paru takich typów, których wolałabym nigdy nie poznać i kilkoro takich, że dzień spotkania z nimi mam zapisany złotymi literami w sobie. Ty jedną nogą stoisz w jednej i drugiej kategorii. Po równo, nie chciałabym Cię nigdy spotkać i nigdy się z Tobą nie rozstać.
|
|
 |
|
Spotkałam Cię, nie wiem, czy w nagrodę, czy za karę.
|
|
 |
|
Miała dość hardcoru, o którym słyszała w piosenkach, czytała w książkach, który był w opowieściach innych, chciała go przeżyć
|
|
|
|