 |
|
nie mam ochoty z Tobą gadać, więc powiem krótko i dobitnie: spierdalaj chamie.
|
|
 |
|
I chuj mnie obchodzi jakie masz do mnie podejście. Chcesz wiedzieć ? Powoli zapominam, że jesteś
|
|
 |
|
letnie wieczory. gdy siedzimy na ławkach, boiskach, murkach, pijąc piwo, dzieląc temat, śmiejąc się i odwalając przeróżne, dziwne rzeczy. tak, nic nie zastąpi uroku tych chwil.
|
|
 |
|
Przedstawienie musi trwać - wszystko się może walić, serce ci pęka, a ty pudrujesz twarz, uśmiechasz się i grasz dalej.
|
|
 |
|
pierdole takich 'przyjaciół', którzy mają na mnie wyjebane, nie odzywają się, olewają lub po mega imprezie dowiaduje się, że tam była 'moja naaj'. spoko, a jak przyjdzie, co do czego to: pomóz mi, tylko na ciebie mogę liczyć, nie chce mi się żyć, bez ciebie to nie to samo. a ja odpowiadam: kuuurwa, wtedy było zajebiście a teraz Ci się życie wali? pozdrawiam dziewczynki. wolę nie mieć nikogo niż mieć cały skład fałszywych pokemonów.
|
|
 |
|
Zabijcie mnie. Dobijcie. Dojebcie. Każdy ma kogoś, do kogo może przyjść, choćby nie wiem co się działo. No właśnie, każdy oprócz mnie. Ja tylko jak głupia lecę każdemu pomóc i nie dostaję nic w zamian. Cholerne NIC. A teraz już naprawdę nic nie ogarniam, nic nie rozumiem, nie widzę w tym wszystkim żadnego sensu.
|
|
 |
|
pachniesz skurwysyństwem, kochanie
|
|
 |
|
często zatracamy się w paru kieliszkach wódki, kilku szlugach i głośnej muzyce, która odbija się od ścian pokoju, ale lubimy to a tym bardziej kiedy jesteśmy wszyscy razem. | endoftime.
|
|
 |
|
usiądź, zapalimy, osmolimy nasze płuca i pogdybamy, że gdyby nie nasze błędy.
|
|
 |
|
ciebie to nawet raper z MacDonalda by zdissował.
|
|
|
|