 |
|
jak byłam w twoim wieku to grałam w gumę na boisku. ty skaczesz na gumę, co weekend w innym łóżku - i to nas różni mała. / notte.
|
|
 |
|
kochając jednocześnie dwie osoby , wybierz tę drugą , bo jeśli naprawdę kochałbyś pierwszą , nie zakochałbyś się w drugiej . - Johnny Depp
|
|
 |
|
'no no aleksandra' - zaśmiał się. 'o, łukasz' - nie udawałam, że się cieszę. 'idziemy na ciastko?' - zaproponował, choć wiedział, że się wykręcę. 'czekam na mamę' - odparłam. 'poczekam z tobą' - wybełkotał. 'może, jakieś kino, popcorn, albo dom, pizza, rap?' - dodał, pytając o coś, co w ogóle dla mnie nie miewało sensu. 'olka musimy zbierać się' - podeszła do nas. spojrzałam na niego. 'na pewno kiedyś skorzystam z twoich pomysłów, cześć' - syknęłam w jego stronę. 'do zobaczenia' - odpowiedział. odeszłyśmy od niego kilka kroków. 'ej powiedz mi dlaczego tak na niego wybuchnęłaś' - zaciekawiła się. 'nie chcesz wiedzieć, jaki on jest, nie chodzi tu tylko o łóżko' - parsknęłam na głos, nie przejmując się niczym. 'powtórzysz?' - poprosiła. 'fajnie, że nie słyszałaś' - szepnęłam. wzięłam ją pod rękę, przez całą powrotną drogę myślała nad tym, co jej powiedziałam. 'znam życie lepiej, niż myślisz' - zachichotałam. zmierzyła mnie od góry do dołu, parząc wzrokiem. domyśliła się, dorosłam / szloch
|
|
 |
|
Kiedy pacze tak na ciebie jesteś fajnaa aaj, dla mnie masz stajlaaa . [ ubóstwiam ♥ ]
|
|
 |
|
- przepraszam się mówi, kurwa! - powiedziała, stojąc na środku chodnika. - jasne, i co jeszcze? może Ci się kurwa ukłonię i złożę gratulacje, suko.. - pomyślała i odeszła obojętnie. / tonatyle
|
|
 |
|
choć bardzo chciała mu ufać, nie mogła tego zrobić, ponieważ wciąż pamiętała, to co on jej zrobił, jak bardzo ją zranił .
|
|
 |
|
przykryta ciepłym kocem godzinami wpatrywała się w krople deszczu, które błyszczały jak najdroższe kryształy .
|
|
 |
|
ludzie mówią, że miłość posiada moc i magię, która daje siłę by żyć, a mnie ona tylko niszczy, każdego dnia zabiera cząstkę mnie do innego świata .
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś się zmienił. zmienił się dla mnie . zmienił podejście co do związku, żebyś zaczął starać się o mnie, o nas, o naszą miłość i przyszłość. bo ja potrzebuję faceta, który będzie ze mną szczery, który będzie potrafił sprawić, że przy nim będę czuła się szczęśliwa, który będzie mnie kochał, dla którego będę całym światem. nie potrzebuję Cię jako dziecka, które przy każdej możliwej okazji mówi serię kłamstw , które kiedy zobaczy ładniejszą dziewczynę ode mnie, to poleci do niej z językiem do pasa i mnie z nią zdradzi. proszę zmień się dla mnie, czy tak wiele oczekuję ?
|
|
 |
|
fajny jesteś, masz gdzie spać?
|
|
 |
|
co jak co, ale do normalnych szlachta nie należy! // szeejk
|
|
 |
|
jeśli zaczynasz mnie kochać, i decydujesz się na związek ze mną, to musisz, musisz być tego pewny. to Ty masz nauczyć mnie kochać, i to z Tobą mam wędrować, bynajmniej na razie przez życie. kochać mnie jest trudno, nawet bardzo trudno. tym bardziej trudniej jest nakłonić mnie do odwzajemnienia tego uczucia. musisz się starać, cholernie. inaczej nic z tego nie będzie. to Ty tu masz walczyć o mnie, o ten związek, o nas./keepyouforever
|
|
|
|