 |
|
kocham cię za bardzo. nie tak to sobie zaplanowałam. // szeejk
|
|
 |
|
Może i tak skończymy osobno, a za 20 lat nie będziemy
o sobie pamiętac, ale póki co chcę, żebyś był tu ze mną.
|
|
 |
|
postawiłabym vabank, wszystko na jedną kartę, ale nie zrobiłam tego. dlaczego? bo pomyślałam, że kiedyś mogę nie mieć nic. // szeejk
|
|
 |
|
teraz dopiero widzę, jak bardzo byłam ślepa. // szeejk
|
|
 |
|
Oddałabym wszystko, żeby choć raz ktoś spojrzał na mnie, tak, jak on patrzy na Ciebie. [?]
|
|
 |
|
Na tym polega kłopot z piciem, pomyślałem, nalewając sobie drinka. Gdy
wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo.
|| Charles Bukowski
|
|
 |
|
Nigdy nie czułam tego co czuję teraz.Wstręt,obrzydzenie,wściekłość do samej siebie i do swojego ciała,które przez jedną chwilę zrobiło ze mnie dziwkę.Wykorzystał fakt, że byłam pijana,że kilka tygodni temu zmarł mi ktoś bliski,że byłam senna i samotna.MImo to wiem,że to mnei nie usprawiedliwia.Bez żadnych oporów wziął to co nie należało do niego.I bez niczego już na drugi dzień pochwalił się kolegom,którzy nie słuchajac mnie od razu mnei ocenili.Zrobili ze mnie pierwszą lepszą,a przecież znają mnie nie od wczoraj.Nie wiem co dalej.Jak mam sie zachowac,jak mam spojrzeć sobie w twarz? Jak mam się od tego odciąć,skoro oni mi nie pomagają?Jak mam żyć ze świadomością,że przez jeden błąd zaprzepaściłam wszystko.Łącznie z szacunkiem do samej siebie.. || pozorna
|
|
 |
|
- ej, nie działa mi dźwięk. - to spróbuj pobawić się tymi kabelkami no. albo wyłącz i włącz jeszcze raz winampa. i jak? - dalej nie działa. - TO WŁĄCZ GŁOŚNIKI GENIUSZU. / mój brat chyba mnie nie lubi :c
|
|
 |
|
siedzieliśmy na łóżku we swoje. przyleciała jego siostra. wpakowała się na łóżko i skakała po nas. patrzyłam raz na nią, raz na niego. byli tacy podobni. gdy się zmęczyła- położyła głowę na jego nogach. patrzyła w sufit. siedzieliśmy już teraz w ciszy. mała ciszę przerwała pytaniem : 'kosiasz kasię?'. zamurowało mnie. on uśmiechnął się niepewnie do niej i wypowiedział niewyraźne 'tak', składając pocałunek na moich ustach. // szeejk
|
|
 |
|
składałeś wiele obietnic, których nie miałeś zamiaru spełnić. // szeejk
|
|
|
|