 |
|
Czas pokazał kto jest kim.
|
|
 |
|
I czasem nachodzą cię takie wieczory, kiedy masz ochotę usiać, wziąć kubek gorącej herbaty, włożyć słuchawki do uszu, puścić smutną piosenkę i nadzwyczajnie w świecie rozpłakać cię , bo twoje problemy już cię przerastają. Nie masz sił na nic. Czekasz naiwna na niego, czy czas nie napisze do Ciebie słów, których już długo oczekujesz.
|
|
 |
|
Niekiedy zastanawiam się za co ja cię właściwie kocham? przecież tyle razy raniłeś. co ja dalej w tobie widzę, skoro ty mnie już nawet nie zauważasz?niekiedy nie rozumiem siebie.
|
|
 |
|
Czasem tak myślę, za co jest ta kara. Kara w miłości. Kiedy ten wyrok się skończy i czy się w ogóle skończy. Czasem myślę, że chciałabym mieć serce z kamienia, żeby nie docierały do mnie żadne uczucia. Byc na to wszystko odporna. Czasem myślę, ze chciałabym o tym wszystkim co nas łączyło zapomnieć. Żeby to już nigdy nie wróciło. Ale czasem znów myślę, że oddałabym wszystko żeby to się powtórzyło. Wtedy naprawianym te kilka błędów i może byłoby teraz lepiej. Ale nie jestem w stanie tego wszystkiego zmienić. Nic nie jestem w stanie zmienić, skoro ty tego nie chcesz. Sama nie dam rady. Czasem myślę, ze najchętniej odeszłabym z tego świata. Wtedy chciałabym zobaczyć twoją reakcję na tą wieść. Może domyśliłbyś się ze to przez Ciebie? I może tak będzie, bo jestem za słaba.. wybacz.
|
|
 |
|
Siedzę, słucham Titanica i łzy płynął mi po policzku. Myśle o Tobie, o tym co było dawniej a co jest teraz. Przecież chyba nie tak miało byc? To wszystko było po to, żebyśmy teraz o sobie zapomnieli? Żeby nasze światy się rozstały? Nie rozumiem. Chciałabym, lecz nie mogę tego naprawić. Chciałabym, a naprawiłabym to gdybyśmy dostali od nowa szansę. Rozstania są trudne, są cholernie trudne...
|
|
 |
|
I gdyby to było to takie proste, to uwierz mi, zniknęłabym z twojego życia. Chciałabym, ale nie potrafię o tobie zapomniec.
|
|
 |
|
"Po co Bóg daje miłość, jeśli później ją odbiera ,
gdyby nie ona na świecie nie byłoby tyle cierpienia " /net
|
|
 |
|
choć wtedy nie wiedziałam nawet jak wygląda, oprócz kilku poznanych mi wcześniej uczuć, Jego tak naprawdę wcale nie znałam a pomimo to, widząc tego jednego esemesa a potem kolejne o tak podobnej treści, z mych oczu łzy zaczęły sączyć się tak gwałtownie, bez jakichkolwiek zahamowań. pamiętam jak przed zaśnięciem myślałam o tym co robi, czy już śpi czy może nadal siedzi gdzieś na łóżku i intensywnie myśli o tym wszystkim. tak, przyznaję się.. martwiłam się o Niego, martwiłam się o gościa, który przecież w sumie był dla mnie nikim, a jednak serce nie pozwalało mi nawet na sekundę dopuścić myśli, że właśnie teraz mogłoby Go zabraknąć. ~ endoftime, for rapoholiiik.
|
|
 |
|
Żyły które są martwe nie dają już tej ulgi , tego poczucia dumy że przez niego jest tak a nie inaczej.
|
|
 |
|
Zazwyczaj od pocałunku się zaczyna
|
|
 |
|
Z biegiem czasu wszystko się zmienia. Najpierw coś jest, a później tego nie ma.
|
|
 |
|
''Przecież blondyni nigdy mi się nie podobali, obiecywałam sobie, że nigdy w życiu nie zakocham się w blondynie. A teraz? To jebane blond szczęście jest powodem moich uśmiechów.'' / net
|
|
|
|