 |
|
Może nie jestem wystarczająco silna, by żyć?
|
|
 |
|
To było... coś na wzór miłości. Nawet mi ją przypominało. Tobie najwyraźniej nie.
|
|
 |
|
Błahe zakochania są dzisiaj modne. Mało kto szuka jedynej, prawdziwej miłości... Chyba jestem staroświecki. W dwudziestym pierwszym wieku miłość to cud. A.V.
|
|
 |
|
Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się czuje. Nie dlatego, że nie wiem. Nie dlatego, że boję się ich reakcji. Nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że nie znajdę odpowiednich słów, żeby mogli chodź w małym stopniu mnie zrozumieć.
|
|
 |
|
Tracę życie... Czuję, jak wyślizguje mi się z rąk.
|
|
 |
|
Czuję ciężar rąk przeszłości na moich ramionach. Popycha mnie do przodu, pozbawia teraźniejszości i zmusza do myślenia o przyszłości. A.V.
|
|
 |
|
Są dni, w których człowiek naprawdę ma nadzieję na lepsze jutro... A następnego dnia, zadania, jakich się podjął albo wciela w życie, albo się z nich śmieje. Wczoraj po raz pierwszy od wielu miesięcy do mojego serca zawitała nadzieja, że kiedyś spełnię swoje marzenie. Zaczęłam podstawowy kurs fińskiego, a niektóre przedmioty w pokoju są oblepione karteczkami w języku fińskim, niemieckim i angielskim. Trzymajcie kciuki :>
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się do Twoich odejść... Nawet moje serce, tak naiwne, tym razem nie załkało.
|
|
 |
|
Twoje odejście bolało. Zakrwawione kartki z pamiętnika z rozmazanymi od łez słowami nie kłamią. Bolało. I zawsze, gdy Cię widzę, przypominam o tym mojemu sercu. Zwalnia natychmiast. Już nawet ono, tak naiwne, nie da się nabrać na Twoje sztuczne słowa.
|
|
 |
|
Łzy spadają na podłogę, tworząc źródło miłości. Płacz ze mną ze smutku i radości, niech łzy stworzą rzekę, której siła zniszczy nienawiść świata zewnętrznego. A.V.
|
|
 |
|
I czuję Twój dotyk. Tak realny, tak fizyczny... Jednocześnie nie czuję nic. Żadnych uczuć.
|
|
|
|