 |
|
Miłość ma tak wiele synonimów... Jego zielone oczy, gdy tańczą w nich ogniki szczęścia, bądź łzy rozpaczy. Jego usta, gdy zbliżają się do moich ust, albo gdy nerwowo je oblizuje. Jego głos, gdy przysięga być zawsze przy mnie i wtedy, gdy się kłócimy. Jego śmiech, gdy żartuje sobie ze mnie, czy próbuje ukryć zły humor. Jego uśmiech, gdy robi mi niespodziankę, lub gdy budzę go rano pocałunkiem. Jego grymas, gdy się o mnie martwi, albo gdy próbuje wyłudzić ode mnie całusa. Jego zapach, niezmieszany z innym zapachem, bądź też pomieszany z moim. Mogłabym to wszystko zamienić jego imieniem, ale wciąż go nie znam... Wciąż nie znam imienia mojej miłości.
|
|
 |
|
To niesamowite... Odnajduję siebie pomiędzy Twoimi wargami. A.V.
|
|
 |
|
Nie bój się marzyć, czasem to na co liczysz podaje nowy dzień.
|
|
 |
|
Wspomnienia, jak sztylety wbijają się w moje serce... Jak Twoje palce w mój nadgarstek, gdy próbowałeś mnie zatrzymać.
|
|
 |
|
Odchudzam się... Ale w zasadzie nie wiem po co. Chyba po to, aby chociaż w trumnie ładnie wyglądać.
|
|
 |
|
Są momenty, kiedy jestem już stuprocentowo zdecydowana na śmierć, ale jakaś pozytywna myśl o tym, że może mój los się odmieni, zwinnie odbiera mi ową pewność siebie, czego rezultatem jest kolejny dzień w mękach.
|
|
 |
|
Udaję martwego... To jedyny sposób na przetrwanie. A.V.
|
|
 |
|
Śmierdzi latem. Nienawidzę lata. To czas fałszywych, ulotnych miłości... Jakby serca zakochanych ogrzewało tylko słońce, ich mózgi spaliłby się na popiół, a zamiast krwi, mieliby alkohol w żyłach. A.V.
|
|
 |
|
Legenda głosi, że ktoś kiedyś przeżył prawdziwą miłość... Taką aż do śmierci. Właśnie- to tylko legenda. A.V.
|
|
 |
|
Często wracam pamięcią do chwil kiedy cię nie znałam.
Przypomniałam sobie, że było pięknie. Nie byłeś wtedy
moją jedynym powodem do szczęścia, Potrafiłam być
szczęśliwa nie znając Ciebie. Wiem, że nie umiem
już być szczęśliwa, kiedy odszedłeś. Byłeś moim
ostatnim szczęściem,
nie jedynym ale ostatnim. Więcej już nie ma / i.need.you
|
|
 |
|
nie mogę, nie chcę, nie potrafię o Tobie zapomnieć. bo wtedy wymazałabym ze swej pamięci najpiękniejszy widok
na świecie.
|
|
 |
|
I chociaż wczoraj też siedziałam tu przecież dziś nie wiem co to za miejsce, dziś nie wiem po co tu jestem / Tałi
|
|
|
|