 |
|
Boję się zbliżyć, a nienawidzę być sam.
Tęsknię za tym stanem, gdy nie czułem nic.
Im wyżej się wespnę, tym niżej upadnę.
|
|
 |
|
Za najlepsze rzeczy w życiu,
Przychodzi zapłacic ogromną cenę.
Gwiazda, która świeciła tak jasno,
Blaknie najszybciej.
|
|
 |
|
mówisz 'jestem taka niezdecydowana', jednak w głębi duszy bardzo dobrze wiesz czego pragniesz w życiu, udajesz przed innymi, tylko jeszcze nie wiem dlaczego. zwyczajnie w świecie się boisz, to jest jasne, uczucia cię przerażają, jesteś nim tak zafascynowana, że nie umiesz zrobić nic, żeby pomóc szczęściu. nie podadzą ci tego na tacy, zrozum. musisz się wysilić, ruszyć tyłek i zacząć walczyć. wieczorem układasz sobie te historie w głowie, które nigdy nie będą miały miejsca, że ty i on, razem tacy zakochani, idealni, po co to robisz? bo wtedy jesteś odważna. boisz się odrzucenia, a w efekcie siedzisz sama, zraniona, dobita, bo on miał dosyć tego ciągłego domyślania się, nie rozumiał cię prawda? a ty szukasz zrozumienia, bezpieczeństwa, może z odrobiną miłości i czułości, jesteś młoda i pragniesz korzystać z tego co świat może zaoferować, więc dlaczego się chowasz? panikujesz i uciekasz? zacznij czuć, bo brak uczuć zabija szybciej niż ich nadmiar do cholery./aj.lofju
|
|
 |
|
wiesz... też kiedyś tak miałam, że ktoś przy mnie był - był dość długo, i nagle zniknął, po prostu, bez żadnego słowa wyjaśnienia. i też, tak jak Ty - zastanawiałam się po co to wszystko było. też ryczałam nocami, i nie mogłam zrozumieć co złego zrobiłam. też byłam bezsilna - bo chciałam żeby się odezwał, ale milczał. i tak siedziałam w tym dołku ładnych pare miesięcy, i nie dawałam rady, i nie uśmiechałam się.. aż w końcu doszłam do wniosku, że ni chuja - nie dam za wygraną. i się podniosłam, i zaczęłam żyć dla siebie, nie dla Niego - i uśmiechałam się, i byłam piękna. i wiesz co? wrócił. i błagał o kontakt, o kilka słów - ale dałam mu to samo, co On dał mi, gdy najmocniej Go potrzebowałam - wielkie nic, opieczętowane w ignorowanie, i milczenie. i wygrałam to - najlepiej jak potrafiłam - bo zaczęłam żyć, i zrozumiałam, że da się to robić bez Niego.
|
|
 |
|
Lubię Cię rozśmieszać, to uwydatnia Twoje dołeczki
|
|
 |
|
Widzisz ją na ulicy i co myślisz? Niezła dupa, przyznaj - niezła sztunia. Poznać ją można, bo zachowaniu szurniętej dziewczyny. Powiesz : jebnięta, ona ci odpowie : jebie mnie to. Bo przecież ty ją tak wyśmienicie znasz, wiesz, że podniosła się z dna. Nie mówiąc o tym jak wiele potrafi zrobić dla innych. Jest upierdliwa i potrafi na człowieku wszystko wymusić. Ale wiesz dlaczego? Nie interesuję cię, że wcześniej nie dostawała tego czego chciała, a przecież na to zasługuję. A ty co zrobisz? Ocenisz ją powierzchownie, bo tak jest łatwiej. Po co mamy poznawać ludzką psychikę? Po co? Jest łatwiej ją zjechać. I teraz się zastanów się czy chcesz być człowiekiem,który lubi łatwe rozwiązania? /cmw
|
|
 |
|
Nie wiem co w tobie siedzi. Myślę, że to pomieszanie obojętność z "bardzo mi zależy, ale to koniec" - coś w stylu sentymentu. Ale co ja wiem? Może się mylę, ostatnio cały czas popełniam błędy. Ale wracając, uczucia to śliski grunt. Widzisz jego zdjęcie z nową dupą, trochę cios? Po prostu jeszcze nie dociera do Ciebie, że są razem. Że z nią też będzie tworzył przyszłość jak z Tobą. Ją też będzie nazywał "tą jedyną". Kiedy dotrze do Ciebie, żeby ruszyć dalej? Może to dobry moment, naoczny fakt tego, że on się podniósł. Nic nie boli bardziej niż sukces dla drugiej osób? Lubisz robić nazłość? Powinnaś to pokochać. Powkurwiaj ludzi i pokaż jaka jesteś silna - to zaboli o wiele bardziej niż rozstanie z nim. Gwarantuję. /cmw
|
|
 |
|
Wyszłam na idiotkę, przyznasz, że nawet pierdolone dziecko - widocznie mnie nie znasz. Nie wiem jak to jest, kiedy ktoś po raz kolejny się wkręci i tracisz go. To nie jest przyjemne, wiesz? Wiesz jak to być "chwilą"? Nie lubię się tak czuć. Chciałam temu zapobiec, a co otrzymała w zamian? Pogardę. Nie jestem księżniczką i nie żyję w bajce - chce tylko, zresztą kogo obchodzi co ja chce. / cmw
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz, to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość.
|
|
 |
|
Spadasz w dół i nagle zdajesz sobie sprawę, że to cholernie głęboki dół. Pomiędzy nim są szczeliny - przypominają ci bliskich, ale ci ludzie nie dają ci oparcia, nadal spadasz. opierasz się o kamień, bardziej odłamek i nagle ktoś trąca cię od tyłu : puk, puk, samotność - czujesz tą otchłań? Nagle przypominasz sobie i nieustannie powtarzasz "spadam w górę", budzisz się ze snu, muzyka znowu cię uratowała. / cmw
|
|
 |
|
Znowu nie możesz znaleźć sobie miejsca? Kurwa weź się ogarnij, on przegrał. Czasami mnie to szokuję - szczupła, odnosząca sukcesy w nauce,mająca kochających rodziców i te przyjaciółki, które wkurwiają, ale co by bez nich zrobiła. Nie przesadzasz? Weź się w garść. Przypomnij ile ty masz lat? Co, nie usłyszałam. Ile jeszcze przed tobą? A ile już przeryczałaś? Rusz dupę, bo inaczej nie będę z ciebie dumna, a tego byś nie chciała, prawda?/cmw
|
|
 |
|
Widzę Cię, gdy smutnymi oczyma patrzysz na mnie,
widzę Cię, kiedy me tajemnicze myśli kradniesz.
Widzę Cię, gdy zamykam me żaluzje przed snem,
Ty siedzisz w samochodzie, ciemne szyby twym tłem.
Widzę Cię, jak chcesz udowodnić, że jesteś twarda,
serce to nie sługa, nie powstrzyma go twa garda.
Widzę Cię, chodź dziś nie jesteś tego warta,
gdy potrzebowałem Cię, nie miałem w Tobie oparcia.
Widzę Cię, bo nie umiem wymazać Cię z życia,
widzę Cię, gdy tym samym tlenem chcesz oddychać.
Widzę Cię, lecz to tylko Twój cień,
już straciłaś równowagę między dobrem, a złem.
Widzę Cię, chcę przytulić Twe drżące dłonie,
gdy jesteś blisko mnie, to pulsują Ci skronie.
Widzę Cię i nie umiem powiedzieć, że to koniec,
odchodzę wiem, nie będzie łatwo mi zapomnieć.
|
|
|
|