 |
|
Nie bała się wracać sama nocą. Miała w dupie to czy ktoś ją napadnie, coś jej zrobi. Nawet i by się ucieszyła jakby przypadkowo wylądowała teraz w szpitalu. Już nic nie miało znaczenia .
|
|
 |
|
Powiem tak.. wiem co to znaczy samotność, cierpienie w ciszy, wiem jak smakują łzy wiem jak wygląda krew spływająca z końca żyletki..
Rozumiem co to strata i uzależnienie od bólu. Co to odrzucenie-bo przecież jestem inna
A teraz ? Płaczę mimo że kocham i jestem kochana ale się powstrzymuję bo on by nie przeżył prawdy..
Nie zrozumiałby. A nie chcę go tracić..!
Wiem też że kiedy mnie zostawi.. Spojrzę mu prosto w oczy z wyzywającym spojrzeniem uśmiechnę się i pomyśle to była tylko chwila zapomnienia..
|
|
 |
|
Powtarzałam jak echo „nienawidzę cię”, uderzając miarowo głową o ścianę. Nie pamiętam dzisiaj, kogo wtedy miałam na myśli. Jego czy siebie? .
|
|
 |
|
Że Ty jak ja zasypiasz dopiero rano bo po nocach rozmyślasz nad tym co się w życiu stało , ze tak jak ja, masz czasami problem z sobą,ze tak jak mi wydaje Ci się to wszystko chorobą .
|
|
 |
|
Nigdy nie wpadłam na to, że właściwie nienawidzę samej siebie .
|
|
 |
|
I nikt się nie spodziewał, że wasza smierc przyjdzie tak szybko, niespodziewanie , w jednej sekundzie skończyło się wszystko .
|
|
 |
|
Byli osobną jednostką tego świata życie lubiło na nich eksperymantować ale mimo to nie poddali się kilka prób samobójczych brak płuc krew na nadgarstkach. ale gorące serce.. chociaż serca niewiele już zostało na co dzień z uśmiechem na twarzy..świetnie potrafią ukrywać ból wieczorem podkrążone oczy i potok krwi.
|
|
 |
|
Siadam, wyciągam szluga i biorę bucha za tych, którym już nie ufam.
|
|
 |
|
Dlaczego ludzie tak często mówią "kocham cię", przeciez to zobowiązuję / i.need.you
|
|
 |
|
Tak często się gubię i wypuszczam z rąk szczęście
|
|
 |
|
Nie było ostatniego pocałunku, wiem, że wrócisz / i.need.you
|
|
 |
|
Ludzie. Przeklęci, głupi ludzie, którzy zawsze mają zbyt mało własnego piekła i wtrącają się w cudze.
|
|
|
|