głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika incomplete

dumnie przed siebie życie to twoja scena pierdol wszystko to co słyszysz na swój temat .

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

dumnie przed siebie,życie to twoja scena pierdol wszystko to co słyszysz na swój temat .

niewielu szczerych spotkasz na tej samej ścieżce  polegać na sobie od zawsze było najbezpieczniej.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

niewielu szczerych spotkasz na tej samej ścieżce, polegać na sobie od zawsze było najbezpieczniej.

mówią ci jak żyć  chociaż nigdy tak nie żyli.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

mówią ci jak żyć, chociaż nigdy tak nie żyli.

na pewno znasz takie noce  ten destrukcyjny moment  w którym każda myśl waży grubo ponad tonę.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę.

mam ambicje  a co najważniejsze   rozum  by odróżniać ludzi dobrych i dobrych na pozór.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

mam ambicje, a co najważniejsze - rozum, by odróżniać ludzi dobrych i dobrych na pozór.

jak chcesz być niegrzeczna to najpierw dorośnij. bo los nastoletnich matek nieraz bywa gorzki.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

jak chcesz być niegrzeczna to najpierw dorośnij. bo los nastoletnich matek nieraz bywa gorzki.

mówią  prać brudy należy w wąskim gronie  za kurtyną  ale cóż i tak masz brudne dłonie.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

mówią, prać brudy należy w wąskim gronie, za kurtyną, ale cóż i tak masz brudne dłonie.

na niejednego gościa mówię brat  na tego tu na wolności  na tego zza krat  tamci sprzed lat są jak kat  bo choć sami nie są idealni  nie tolerują wad.

vegasss dodano: 8 sierpnia 2012

na niejednego gościa mówię brat, na tego tu na wolności, na tego zza krat, tamci sprzed lat są jak kat, bo choć sami nie są idealni, nie tolerują wad.

dobrze byłoby usiąść porozmawiać i w końcu to wszystko wyjaśnić.

botakjuzmam dodano: 8 sierpnia 2012

dobrze byłoby usiąść porozmawiać i w końcu to wszystko wyjaśnić.

tylko on potrafił patrzeć na nią w sposób nieuchwytny  który przeszywał ją na wskroś. był projektantem jej snów i wynalazcą uśmiechu. fanatykiem jej kruchości. a kiedy jego serce przestało bić  własne również była zmuszona zatrzymać. przecież nie mogła pozostać niewielbiona. jej serce nie było w stanie bić bez narzucenia rytmu przez swojego partnera  zamieszkującego w jego klatce piersiowej.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

tylko on potrafił patrzeć na nią w sposób nieuchwytny, który przeszywał ją na wskroś. był projektantem jej snów i wynalazcą uśmiechu. fanatykiem jej kruchości. a kiedy jego serce przestało bić, własne również była zmuszona zatrzymać. przecież nie mogła pozostać niewielbiona. jej serce nie było w stanie bić bez narzucenia rytmu przez swojego partnera, zamieszkującego w jego klatce piersiowej.

gdybym mogła zaczęłabym zabierać ze sobą koc. ale przecież nie raz  w środku zimy wtulałam się i bez niego w Twoje nagie ciało. teraz też podołam. wystarczy odsunięcie paru zniczy  zrobienie trochę miejsca. po paru chwilach moje ciało przyzwyczaja się do zimnego marmuru. wtulam się w niego i wcale nie jest tak ciężko. może jestem zahartowana. a może po prostu staram się być dzielną  wedle mojej obietnicy którą Ci złożyłam. tej ostatniej.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

gdybym mogła zaczęłabym zabierać ze sobą koc. ale przecież nie raz, w środku zimy wtulałam się i bez niego w Twoje nagie ciało. teraz też podołam. wystarczy odsunięcie paru zniczy, zrobienie trochę miejsca. po paru chwilach moje ciało przyzwyczaja się do zimnego marmuru. wtulam się w niego i wcale nie jest tak ciężko. może jestem zahartowana. a może po prostu staram się być dzielną, wedle mojej obietnicy którą Ci złożyłam. tej ostatniej.

zrozpaczona  końcem rękawa ocierała krew z jego twarzy  trzymając go na drżących kolanach.   już jadą  zaraz będą  patrz na mnie.   krzyczała chwiejącym głosem.   kocham Cię.   wyszpetał  zdaję się ostatkiem sił.   cicho  nic nie mów  oszczędzaj siły.   szeptała  przykładając usta do jego zakrwawionego do cna czoła. zabrany już do karetki  ona skrupulatnie trzymała go za rękę  przełykając łzy  próbując się uśmiechać  żeby nie okazywać mu swojej niemocy  która pożerała każdy z calów jej wnętrza.   musi Pan wstrzymać oddech na parenaście sekund  prosimy się nie odzywać.   powiedział rozdrażniony ratownik. nabrał powietrza i zaczął oddychać szybko  chociaż niezwykle płytko  sprzeciwiając się rozkazowi.   co Pan u diabła?! to samobójstwo!   kocham Cię  kocham Cię  kocham Cię.   zaczął krzyczeć wniebogłosy  nabierając co raz głębszych oddechów.   proszę natychmiast przestać!   zawsze będę.   powiedział  nieusilnie rozluźniając dłoń  którą zaciskał koniuszki jej palców.   straciliśmy go.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

zrozpaczona, końcem rękawa ocierała krew z jego twarzy, trzymając go na drżących kolanach. - już jadą, zaraz będą, patrz na mnie. - krzyczała chwiejącym głosem. - kocham Cię. - wyszpetał, zdaję się ostatkiem sił. - cicho, nic nie mów, oszczędzaj siły. - szeptała, przykładając usta do jego zakrwawionego do cna czoła. zabrany już do karetki, ona skrupulatnie trzymała go za rękę, przełykając łzy, próbując się uśmiechać, żeby nie okazywać mu swojej niemocy, która pożerała każdy z calów jej wnętrza. - musi Pan wstrzymać oddech na parenaście sekund, prosimy się nie odzywać. - powiedział rozdrażniony ratownik. nabrał powietrza i zaczął oddychać szybko, chociaż niezwykle płytko, sprzeciwiając się rozkazowi. - co Pan u diabła?! to samobójstwo! - kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię. - zaczął krzyczeć wniebogłosy, nabierając co raz głębszych oddechów. - proszę natychmiast przestać! - zawsze będę. - powiedział, nieusilnie rozluźniając dłoń, którą zaciskał koniuszki jej palców. - straciliśmy go.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć