 |
|
Dziwne uczucie, gdy ktoś odpowiada na Twoje pytanie zadane w myślach //najaranaanka
|
|
 |
|
Jesteśmy NICZYM, a ciągle sobie wmawiamy, że jesteśmy kimś //najaranaanka
|
|
 |
|
dla ciebie moje uczucie jest niczym. dla ciebie to takie proste, bo to nie ty to czujesz, to nie ty zalewasz się łzami w nocy, żałując wszystkiego, żałując każdego błędu, który w rzeczywistości nigdy nie był błędem. to nie ty nie jesteś w stanie funkcjonować normalnie, to nie ty masz ochotę się zabić, to nie tobie została tylko wyobraźnia. tak masz rację, ja mam tylko nadzieję. nadzieję, która z każdą sekundą kuje mnie coraz większą ilością igieł w sercu.
|
|
 |
|
najgorsza jest chyba walka z własnym sumieniem. nie masz jak pokonać wroga, który w istocie jest tobą. nie możesz mieć sprzymierzeńców, bo tylko ty potrafisz zwyciężyć to, co dla innych niedostępne. w tej walce nie da się oszukiwać, czy omijać istotnych szczegółów. szczery pojedynek - często bez szans na zwycięstwo którejś ze stron.
|
|
 |
|
i nigdy cie o nic nie prosiłam. nie prosiłam cie o miłość do mnie, nie prosiłam o to, abyś się o mnie troszczył, nie prosiłam o to, abyś miał do mnie szacunek. nie chciałam od ciebie nic, wiedziałam, że sam musisz chcieć tego i to okazywać, ale teraz proszę cie o jedno- jeżeli serio ją kochasz- to bądź szczęśliwy. chce, żebyś był szczęśliwy, nie ważne z kim, nie ważne jak, po prostu tego chce. i nie przejmuj się moimi łzami w oczach, kiedy idziesz z nią za rękę, bo może i mnie to boli- ale wmawiaj sobie, że to łzy szczęścia, tak jak wmawiałeś sobie i mi, że kochałeś i coś czułeś. przecież to takie proste.
|
|
 |
|
i te twoje spojrzenie, które kierujesz w moją stronę na szkolnym korytarzu- takie pełne nienawiści i urazy. i chyba ono boli mnie najbardziej, bo w sumie wolałam te, które kierowałeś na mnie jeszcze wtedy, kiedy się nie znaliśmy- tamto było obojętne, ale ciekawe kim jestem. a teraz z dnia na dzień czuje, jak bije od ciebie coraz większa nienawiść do mojej osoby.
|
|
 |
|
Nie martw się ,Twoje marzenie wkrótce się ziści, po prostu Twój czas na miłość to czas przyszły
|
|
 |
|
Nie przyzwyczaja się. Przyzwyczajenie w 99% oznacza ból, cierpienie i tęsknotę, której w efekcie nigdy niczym już nie załatasz chociaż będziesz próbował. Przyzwyczaić się to tak jakby dać komuś odbezpieczoną broń z pewnością, że prędzej czy później jej użyję./esperer
|
|
 |
|
To nie tak, że jestem zimną suką. Jestem po prostu zraniona i owinięcie się drutem kolczastym to był jedyny sposób ochrony, zrozum./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym wierzyć, że między nimi nie doszło do niczego więcej. Chciałabym całkowicie wybaczyć i nie pogrążać tego związku, ale po chwili uspokojenia myśli i chwili zaufania, nachodzi fala niepewności, która każe mi się wycofać. To boli, że inne pisały do niego tak jak ja, to boli, że prawdopodobnie przez jakiś czas nie byłam jedyną, której pisał smsy na dobranoc. Czasami myślę, że nie mógłby mi tego zrobić, a potem złośliwy rozum podpowiada "niby czemu nie?". Raz mu wybaczam, a potem wściekłość znowu miesza się ze łzami. To taki pierdolony ból, gdy rani Cię ktoś komu ufałaś i to jeszcze w taki sposób. Z jednej strony nie wyobrażam sobie nie mieć go obok mnie, ale z drugiej nie wiem czy dam radę udźwignąć to co mi zrobił. /esperer
|
|
 |
|
Dziewczyna cała się trzęsła. Poczuła, że obejmują ją ciepłe, mocne ramiona, miała wrażenie, że nie jest w stanie czuć niczego więcej. Był jej jedynym oparciem: gdyby ją puścił, chyba nie przeżyłaby ani sekundy. Przyciągnął ją do siebie i pogłaskał po włosach. Przywarła do jego koszuli, czując, że łzy lecą jej ciurkiem i nie ma czym oddychać.
|
|
|
|