 |
|
A więc to znaczy, że nie żyje. Co dziwne, kiedy wypowiadałem te słowa, nie wydarzyło się nic. Świat nie miał się wcale gorzej niż zwykle. Pogrążony w tym samym, odwiecznym śnie, niszczał sobie jak zawsze.
|
|
 |
|
Nie wiem jak u was, lecz mój piątek przebiega beznadziejnie, mam nadzieję, że u was lepiej.
|
|
 |
|
Każdy z nas ma te dni, chce tylko palić i pić. Drapać rany do krwi, bezwiednie krzyczeć i wyć
|
|
 |
|
To jakieś muzeum estetycznej śmierci, pawilon martwych pragnień...
|
|
 |
|
Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi.
|
|
 |
|
Może i jestem słaba.
Może nie zdawałam sobie z tego sprawy.
Jednak to nieodpowiedni moment
na roztrząsanie takiej drobnostki.
Chcę być silniejsza. Tylko to się liczy.
|
|
 |
|
Iść z kimś przez życie, kto Ciebie rozumie i zawsze jest przy Tobie... dzieli z Tobą radości i smutki... śmieje się z Tobą i płacze... wspiera... rozumie... szanuje... jest Twoim przyjacielem, ale potrafi tez postawić Cię do pionu... i zawsze jest kiedy go potrzebujesz, a zawsze znaczy dłużej niż będziesz tego potrzebował... czy istnieje taka miłość? Ja wciąż wierzę, że tak!
|
|
 |
|
puste kieszenie nigdy nie powstrzymały nikogo przed działaniem. Mogą to zrobić jedynie puste głowy i serca
|
|
 |
|
"Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz. Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać.
|
|
 |
|
Nie masz tu dla kogo żyć tylko ja ci zostałem,
To życie co ci wymyślili starzy nie jest ideałem,
Wiem, Twoje serce jest złamane, źle zrośnięte,
To moje dzieło, byłem wtedy tylko dużym dzieckiem,
Możemy sobie dzisiaj odbić tamten czas,
W końcu jest tyle nieprzejechanych tras
Ja wprawiam globus w ruch, Ty tylko przyłóż palec,
Bo gdzie się nie pojawię to potrafię żyć tak jak stały bywalec,
|
|
 |
|
Nie mówię nic nikomu, nie zabieram telefonu,
Jadę sam, nie że nie mam ziomów,brat
Mam po prostu taki plan,
Olać wszystko, rozpocząć nową misję,
Chociaż nie powinienem olać, teoretycznie,
Spotykam jakąś dobrą dupę, jest początek wiosny,
Jest tak kozacka że wpierdalam się w wątek miłosny,
Jedziemy razem gdzieś, wiele ważnych słów mówi mi,
Chcemy umrzeć razem, nie umiemy bez siebie żyć,
Chce żebym obiecał Jej że zawsze będzie git,
I że jestem Jej, nie zabierze mnie nigdy nikt,
Widzę Jej łzy, mówi - olejmy jutro,
Strzela mi w łeb, po czym popełnia samobójstwo.
|
|
 |
|
Jestem wyciszony i całkiem pozbawiony nerwów
Ta noga skacze mi wyłącznie z muzycznych kurwa względów
Ludzie są cudowni, więc ciepło myślę o nich
|
|
|
|