 |
|
NIENAWIDZĘ TEGO ZDJĘCIA, TEJ DZIEWCZYNY I CIEBIE!
|
|
 |
|
Patrząc na was w objęciach, wiem, że za każdym twoim "JESTEŚ DLA MNIE STWORZONA" kryło się mogłabyś być chudsza, ładniejsza, zgrabniejsza tak jak ona.
|
|
 |
|
Nasz związek nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwy dopóki nie wybaczę Ci tamtych dni, a chyba nie potrafię.
|
|
 |
|
Jestem często niemiła, uszczypliwa dla Ciebie, ale to nie dlatego, że Cię już nie kocham czy też mi nie zależy, po prostu nie mogę przezwyciężyć wakacyjnego bólu. Bo jak mam wybaczyć i zapomnieć Ci, moje tygodniowe płacze, podczas których Ty nawet do mnie nie napisząc cykałeś sobie fotki z tą dziewczyną...
|
|
 |
|
Jak patrzę na zdjęcie, na którym obściskujesz się z tą dziewczyną, zastanawiam się czy nie powinnam Cię przeprosić, że nie jestem nią?
|
|
 |
|
w sercu każdego z nas jest mały odpływ ściekowy. kiedy nazbiera się w nim dostatecznie dużo brudu, spływa między kraty, dając nam tym samym ulgę. ale sęk w tym, aby pozwolić sercu na pozbycie się szamba. sęk w tym, aby pogodzić się z nieodwracalnym rozkładem naszych uczuć.
|
|
 |
|
wiedziałam, że jego uczucie jest szczere, kiedy w pierwszej kolejności podarował mi rękaw swojej ulubionej koszuli, aby wymazała go tuszem, kiedy zanosiłam się płaczem, a później prymitywnie wylał na swoje krocze kubek zimnej już kawy, żeby dosadnie udowodnić mi, że jestem ważniejsza od jego ulubionych ubrań i czasu jaki zmarnuje na ich pranie.
|
|
 |
|
miłość zaczyna się wtedy, gdy wybuchniesz przy nim płaczem, a on zamiast zacząć wycierać Twoje łzy, wybuchnie razem z Tobą, wiedząc że dotarło do Was to samo. świadomość synchronizowanego bicia Waszych serc.
|
|
 |
|
najbardziej bolą nasze rozstania, kiedy wiem, że czas się pożegnać, ale zwyczajnie nie potrafię. rzucam się na Ciebie, oplatając nogami i całując po karku proszę, żebyś został chociaż pół godziny dłużej. szlocham Ci w ramię przez świadomość tego jak bardzo boli tęsknota. jak bardzo nienawidzę obserwować parującego kakao ze świadomością, że nie mogę zrobić drugiego kubka dla Ciebie. płaczę, a Ty tylko prosisz, naprzemiennie obdarowując mnie pocałunkami, żebym przestała. - nie wyjdę dopóki nie przestaniesz maleńka. - tak? - odpowiadam, wybuchając jeszcze bardziej spazmatycznym płaczem z nadzieją, że dotrzymasz obietnicy.
|
|
 |
|
czasami chciałabym tak na pełnym spontanie poprostu do Ciebie podejść i tak nie myśląc o Twojej reakcji jak najmocniej się do Ciebie przytulić :**
|
|
 |
|
codziennie co kolwiek robie, przypominam sobie nasze chwile spędzone razem, niepamiętając oczywiście o tych złych, ale tylko dlatego, że wole powspominac sobie z usmiechem na twarzy momenty które dawały mi szczęscie niż ubolewać nad tymi co były nienajlepsze i jeszcze bardziej pogrążać się w tym co zrobić mogłam a czego nie zrobiłam.
|
|
 |
|
kocham Cię, wiesz? i to nie dlatego, że jesteś najładniejszym i najpopularniejszym chłopakiem w szkole bo przecież są o wiele ładniejsi od Ciebie, Ty poprostu masz w sobie TO coś , co w żadnym wypadku nie pozwala mi o Tobie zapomnieć chociaż na chwilę.
|
|
|
|