 |
|
Człowiek jest do wszystkiego w stanie przywyknąć. Wytrzymuje ból,
zrywa kontakt,
zaczyna,
zapomina ,
zdarza mu się zaprzepaścić największe namiętności.
Ale czasami wystarczy byle głupstwo, by się przekonać,
że te drzwi tak naprawdę nigdy nie zostały zamknięte na klucz.
|
|
 |
|
I nie ma żadnej gwarancji,
że raz jeszcze w życiu człowiek
będzie chciał się wygłupiać
i dawać drugiemu człowiekowi tak samo wiele.
|
|
 |
|
Nie chcę. Niczego. Nie chcę pamietać złych chwil, a tym bardziej dobrych. Nie chcę czuć tego wszystkiego. Nie chcę istnieć. Boże, ja tak bardzo nie chcę istnieć.
|
|
 |
|
Staram się nie zagubić w ciemnym zakamarku serca, by później po omacku od nowa wciąż tam szukać ciebie. Jesteś mym światłem w komorze miłości.
|
|
 |
|
Nie mów, że mnie kochasz, miłość to pułapka,
nie widzisz w mych oczach nic, to tylko maska.
Ja stoję znów sam, bo nie chcę uciekać
i dalej w to gram, chociaż nie wiem, co mnie czeka.
|
|
 |
|
Gubię się tutaj, nawet po tylu latach,
wciąż twierdzę, że upadł świat i nie ma świata,
w którym ja mogę żyć tak zupełnie bez obaw
|
|
 |
|
Nie czytaj mnie , zabijam powoli .
|
|
 |
|
Nie mieli pomysłu na starość, tak jak wcześniej nie mieli pomysłów na życie. Byli już starsi, niż to sobie wywróżyli w dzieciństwie, i nie wiedzieli co z tymi nadgodzinami począć. Wszystko już się skończyło, kurtyna opadła, trzask krzesełek dawno ucichł, a oni pozostali na pustej scenie z odegranymi już rolami, zostali bez tekstu, bez reżysera i bez widowni. Nie odróżniali już dni, o świętach dowiadywali się z telewizorów i radioodbiorników, wtedy kupowali droższe niż zwykle wędliny, ciasto, butelkę wina i zasiadali w milczeniu do stołu, żegnali się machinalnie przed jedzeniem, wytrzymywali ze sobą przy stole tych kilkadziesiąt minut,
a potem się chowali po kątach, każde przed swój ekranik,
wracali do swoich jaskiń, zapatrzeni w cienie na ścianach. Rytuały przeszły w nawyki.
|
|
 |
|
Jestem zepsuty? Czy to zepsuty jest świat?
On mnie naprawi? Czy ja go naprawić mam?
Nikt nie jest święty, wolny od wad
Wolność zabija, tak samo jak jej brak
|
|
 |
|
Już nie wiem czy to ja, czy świat jest zepsuty
|
|
 |
|
demony wczorajszego dnia mieszkają w nas na stałe
|
|
|
|