 |
|
Okłamywała się, że Go już nie kocha. Wiedziała że minęło tle czasu. Myślała,
że wreszcie się jej udało o Nim zapomnieć... i nagle wybucha płaczem. Nie miała
siły by dłużej udawać. Zrozumiała jak bardzo okłamywała samą siebie...
|
|
 |
|
W myślach krzyczała że Go kocha, że oddałaby za niego życie, że musi zostać, że bez Niego nie da rady... ale On jej nie słyszał...
|
|
 |
|
znam te chwile kiedy brakuje mam kogoś najbardziej...
znam te piosenki przy których tęskni się jeszcze bardziej...
|
|
 |
|
nie mam siły udawać przed całym światem, że wszystko jest w porządku, że wcale Cię nie kocham
|
|
 |
|
chce krzyczeć... krzyczeć jak bardzo Cię kocham...
|
|
 |
|
znów to samo...znów uświadomiłam sobie jak bardzo cię kocham... jedno chwila rozwaliła wszystko... a myślałam że nauczyłam się żyć bez ciebie... że już się pogodziłam że nigdy nie będziesz mój...
|
|
 |
|
- Skarbie, spóźnisz się na ten samolot.
- Wiem.
|
|
 |
|
- Muszę coś zobaczyć.
- Co?
- Chciałam zobaczyć, czy nie rozpadniesz się na milion cząsteczek.
- I jak mi idzie?
- Jeszcze tu jesteś.
- Lubię tu być.
|
|
 |
|
- A nocami śnię...
- Co ci się śni?
- Śni mi się, że stoję na peronie. I widzę ciebie wewnątrz pociągu, i odjeżdżasz, odjeżdżasz, odjeżdżasz. I budzę się cały spocony. Zasypiam, i śni mi się znowu, że leżysz koło mnie i jesteś w ciąży, i tak bardzo chcę cię dotknąć, a ty odwracasz się ode mnie. A ja i tak dotykam twojej kostki, masz taką miękką skórę, że budzę się łkając. Moja żona patrzy na mnie, a ja jestem miliony mil od niej. I mam poczucie, że wszystko jest nie tak, I, Boże, nie mogę już tak dłużej żyć! Miłość oznacza coś więcej niż poświęcenie. I zdaje mi się, że pogrzebałem wszystkie myśli o miłości. Pogrzebałem je tego dnia, kiedy ty nie przyjechałaś. Chyba naprawdę tak zrobiłem.
- Po co ty mi to wszystko mówisz?
- Przepraszam, sam nie wiem. Przepraszam.
|
|
 |
|
- Ale w tej chwili najmniej potrzebny mi tu żonaty facet. Tyle czasu minęło, że nie chodzi mi nawet już o ciebie. Tylko o tą chwilę która się więcej nie powtórzy.
- Teraz tak mówisz, a nawet nie pamiętałaś, że się kochaliśmy.
- Oczywiście że pamiętałam.
- Tak?
- Tak. Kobiety czasem tak się droczą.
- Co?
- A co miałam powiedzieć? Że do dziś pamiętam wino w parku i jak patrzyliśmy na gwiazdy i na wschód słońca? Kochaliśmy się 2 razy ty idioto!
|
|
 |
|
- Na parę miesięcy przed ślubem nie przestawałem o tobie myśleć. Nawet w drodze do kościoła, w samochodzie, wyjrzałem przez okno i widziałem ciebie, stałaś niedaleko kościoła, złożyłaś parasol i weszłaś do delikatesów, na rogu Trzynastej i Broadwayu. Wtedy myślałem, że zwariowałem, ale teraz myślę, że to naprawdę byłaś ty.
- Mieszkałam na rogu Jedenastej i Broadwayu.
|
|
 |
|
Kiedy się jest młodym człowiekowi się wydaje, że każda nowa znajomość będzie iskrzyć. Dopiero później okazuje się, że to mrzonki. I że można bardzo łatwo coś zepsuć.
|
|
|
|