 |
|
pytasz mnie, co tak naprawdę o Tobie myślę, pytasz o co jestem zazdrosna. Po tylu tysiącach esemesów w ciągu miesiąca znajomości dalej tego nie wiesz? Nie wiesz, jak bardzo jesteś mi bliski? Jak bardzo potrzebuję Twojej obecności? Jak bardzo cieszę się czytając kolejną wiadomość od Ciebie? Jak rani mnie to, że Ty nadal masz ją w pamięci...
Pytasz, kiedy ujawnię Ci te tajemnice. Ty też masz swoje. Powiemy je sobie kiedyś wieczorem. Ale ja tego nie zacznę. Za bardzo boję się odrzucenia. To zbyt bardzo boli. I zbyt długo się goi...
|
|
 |
|
kiedy serce podejmuje decyzję, zbiera się na odwagę, żeby pójść inną drogą, nie ma na co czekać.
|
|
 |
|
bo miłość to nie jest i nie może być zwykłe uczucie. to nie przyzwyczajenie ani życzliwa troska. miłość to szaleństwo, to serce, które wali jak szalone, światło, które spływa wieczorem wraz z zachodem słońca, chęć poderwania się z łóżka nazajutrz, tylko po to, by spojrzeć sobie w oczy. miłość to ten krzyk, który ją przyzywa i mówi, że potrzebuje zmiany.
|
|
 |
|
szczęście nie ma być punktem docelowym, ale stylem życia.
|
|
 |
|
życie jest proste, prostsze nawet: niczym cukierek, nie za słodki, powinniśmy poczekać, aż się rozpuści nam w ustach, cierpliwie, nie gryząc go, tylko ssąc.
|
|
 |
|
funkcjonuję . to dobre słowo na obecny stan rzeczy . chodzę , mówię i oddycham, czasami nawet się uśmiechnę .
|
|
 |
|
1.Tak proszę Pana, nienawidzę Pana z całego serca.
2. Tak proszę Pana, lubię to sobie wmawiać, dobrze brzmi.
3. Tak proszę Pana, cholernie dziękuję za to że byłam przez chwilę szczęśliwa.
|
|
 |
|
kocham nasze wspomnienia.
|
|
 |
|
piję za Ciebie, za Twoją przyszłość - mogliśmy wszystko, szkoda że nam nie wyszło..
|
|
 |
|
Dlaczego nikt nie rozumiał jak bardzo Go kochała.?
|
|
 |
|
Okłamywała się, że Go już nie kocha. Wiedziała że minęło tle czasu. Myślała,
że wreszcie się jej udało o Nim zapomnieć... i nagle wybucha płaczem. Nie miała
siły by dłużej udawać. Zrozumiała jak bardzo okłamywała samą siebie...
|
|
|
|