 |
|
i znów jest źle i znów idzie coś nie tak. mam dość codziennego zatapiania się w blantach,wierząc,że cokolwiek się zmieni.wiesz jak to jest żyć z obojętnością,nie czekając na jutrzejszy dzień? kroczysz,a boisz się stawiać każdego kroku. zapomniałam jak to jest mieć Cię przy sobie. zapomniałam smak Twoich ust,ale rysy twarzy wciąż przed oczami. kocham cię,nie potrafię bez Ciebie żyć. wybacz,proszę wróć.
|
|
 |
|
często uderzam głową w mur,a ja mam już dość.
|
|
 |
|
krzyczę,milcząc,tak już mam.
|
|
 |
|
Tobą oddychać chcę,czując bicie Twojego serca.
|
|
 |
|
spoglądam na Twoje zdjęcie i wszystko wraca,co nas łączyło. serce pęka,gdy wie,że już nie wrócisz. dziś już nie wiem,czego chcesz,ale wiem,że nie kochasz mnie-zbyt dużo stało się złego. masa nieprzemyślanych słów padło z naszych ust. zniknął promyk pięknego uczucia,czy on kiedyś znów zaświeci? czy znów wzbijemy się wspólnie,by dotknąć gwiazd? ściskam w swojej dłoni żyletkę i czuję,jak okalecza moje ciało,po chwili spływa krew która mówi,jak bardzo boli mnie to,że żyję.
|
|
 |
|
Boli, bo kochasz. Gdyby tak nie było już dawno po kolejnej kłótni, po prostu byś odeszła.
|
|
 |
|
Nie zapominaj, że skoro Ty mogłeś mnie zranić, to ja też mogę Ci nie wybaczyć.
|
|
 |
|
Kolejna rozmowa, po której w oczach mam łzy.
|
|
 |
|
Zabawne jest to,że nie widziałam Cię dwa lata, a pamiętam Twój zapach i twarz lepiej od zapachu i twarzy tych osób, które mijam codziennie.
|
|
 |
|
Nadal doskonale pamiętam Jego twarz, chociaż patrzyłam na nią w większości przez łzy.
|
|
 |
|
Nie lubię jak ktoś coś, a potem nic .
|
|
 |
|
Ja, z milionami wad do kochania .
|
|
|
|