 |
|
I sapalone na ganku do później godziny śmiejemy się z naszego życia /duppaxd
|
|
 |
|
I już po 3 buchu śmieje się ,z mojego przyzwyczajenia do twojego widoku , śmieje się w głos , wydaje mi się ,że tylko wtedy jestem wstanie racjonalnie myśleć .duppaxd
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie ,ze moje wyobrażenia są potężniejsze od mojej rzeczywistości , ahh , poleżę sobie jeszcze teraz pomyślę , może sobie zapalę , i zasnę . /duppaxd
|
|
 |
|
I powtarzam sobie , że nawet nie potrzebuje na Ciebie patrzeć , próbuje się zahipnotyzować bo pani na polskim mówiła ,ze to możliwe , a gdyby tak zahipnotyzować Ciebie , żebyś uzależnił się ode mnie , to jest myśl , ale znowu powtarzam sobie ,że wcale tego nie potrzebuje ,że jesteś tępym dupkiem i widzę jak się uśmiechasz , i znowu lecę do okna sprawdzić czy jest twoje auto , zwariuje zaraz , ona jeszcze nie dawno dławiła się czyjąś spermą a teraz całuje Ciebie w tą delikatną buźkę . .duppaxd
|
|
 |
|
Nie znoszę tego białego cholerstwa , ale widzę jak ten malec się cieszy , widzę tulące się pary z zimna , widzę jego jak rzuca się śnieżkami i jakoś sprawia mu to radość to jakoś mi jest cieplej .duppaxd
|
|
 |
|
"Z każdym cięciem odczuwać radość bycia sobą... Ta krótka chwila. Zapomnienie. Przez chwilę. Przez ułamki sekund. I znowu - szara rzeczywistość. I od nowa.. Bo tak łatwiej".
|
|
 |
|
Wystarczy kilka bolesnych słów i mam ochotę ciąć swoje żyły wzdłuż.
|
|
 |
|
"Nie możesz patrzeć na te rany. Zakładasz bransoletki, nosisz długie rękawy, byle tylko nie widzieć znaków. Ale wiesz, że one tam są. Potem zapominasz o tym okropnym uczuciu i znów to robisz. Bo to Ci smakuje. Jesteś zły, że to robisz, ale jednocześnie czujesz odprężenie. Zataczasz takie błędne koło. Tylko od Ciebie zależy, czy się zatrzymasz. A zazwyczaj to jest silniejsze...".
|
|
 |
|
"Odczuwasz przyjemność, jest ci dobrze kiedy się tniesz. Widok rany, krwi... Lubisz to. Ból ci smakuje. Tak naprawdę wcale nie chcesz przestać, bo to jest p r z y j e m n e".
|
|
 |
|
Jak mogłam się tak stoczyć?
|
|
 |
|
Siedziałam z żyletką w ręce i zastanawiałam się... ale jednak tego nie zrobiłam.
|
|
 |
|
Już nie wróci to co było.
|
|
|
|