głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika herz1

  Biblia uczy nas kochać . A Kamasutra jak to robić .

bezimienni dodano: 9 marca 2011

,,Biblia uczy nas kochać . A Kamasutra jak to robić ."

Ty byłeś pierwszym chłopakiem  którego przedstawiłam rodzicom. To Ty jako pierwszy przedstawiłeś mnie także swoim. Od Ciebie dostałam pierwsze kwiaty. Od Ciebie odbieram po kilka telefonów dziennie. Przy Tobie czuję  że kochasz moje ciało  ale najgorętszym uczuciem darzysz moje wnętrze. Przy Tobie czuję się kimś ważnym i docenianym. Z Tobą jestem bezpieczna i nic mi nie grozi. Przy Tobie poznałam co to miłość. Dziękuję.

bezimienni dodano: 8 marca 2011

Ty byłeś pierwszym chłopakiem, którego przedstawiłam rodzicom. To Ty jako pierwszy przedstawiłeś mnie także swoim. Od Ciebie dostałam pierwsze kwiaty. Od Ciebie odbieram po kilka telefonów dziennie. Przy Tobie czuję, że kochasz moje ciało, ale najgorętszym uczuciem darzysz moje wnętrze. Przy Tobie czuję się kimś ważnym i docenianym. Z Tobą jestem bezpieczna i nic mi nie grozi. Przy Tobie poznałam co to miłość. Dziękuję.

Pijesz. Myślisz  że to pomoże uciec Ci od problemów  zapomnieć. Owszem  pomoże  ale tylko na chwilę. Każdy kieliszek  pomoże coś wymazać  ale tylko na moment. Jednak zniszczy Cię  na zawsze.

bezimienni dodano: 8 marca 2011

Pijesz. Myślisz, że to pomoże uciec Ci od problemów, zapomnieć. Owszem, pomoże, ale tylko na chwilę. Każdy kieliszek, pomoże coś wymazać, ale tylko na moment. Jednak zniszczy Cię- na zawsze.

Poduszka przesiąknięta smutkiem. Policzki czarne od tuszu. Nos i oczy czerwone od łez. Ręce wciąż nie mogą utrzymać równowagi. Włosy w nieładzie od dłuższego czasu. Cisza. Całkowita cisza  tylko w głowie te jej myśli  przywołujące każdy dotyk  gest i słowo. Lakier zdrapany z paznokci. Pościel o jego zapachu. Poradzi sobie. Tylko jeszcze nie teraz.

bezimienni dodano: 6 marca 2011

Poduszka przesiąknięta smutkiem. Policzki czarne od tuszu. Nos i oczy czerwone od łez. Ręce wciąż nie mogą utrzymać równowagi. Włosy w nieładzie od dłuższego czasu. Cisza. Całkowita cisza, tylko w głowie te jej myśli, przywołujące każdy dotyk, gest i słowo. Lakier zdrapany z paznokci. Pościel o jego zapachu. Poradzi sobie. Tylko jeszcze nie teraz.

Może nie było nam dane być razem  ale skoro jeszcze tu jesteś  to mnie pocałuj.

bezimienni dodano: 5 marca 2011

Może nie było nam dane być razem, ale skoro jeszcze tu jesteś, to mnie pocałuj.

Pozytywnym aspektem tych spotkań było to  że przed wyjściem nie musiałam zbytnio przejmować się tym  co ubiorę  bo po pięciu minutach i tak już niczego na sobie nie miałam.

bezimienni dodano: 5 marca 2011

Pozytywnym aspektem tych spotkań było to, że przed wyjściem nie musiałam zbytnio przejmować się tym, co ubiorę, bo po pięciu minutach i tak już niczego na sobie nie miałam.

Szósty luty. zabawa w chowanego. czekoladki. oglądanie bajek o Barbie. podusia. walentynki. pocałunki. przytulanie. szepty do ucha. spacery nad zalewem. przyjaźń. Ty. kocham Cię.

bezimienni dodano: 4 marca 2011

Szósty luty. zabawa w chowanego. czekoladki. oglądanie bajek o Barbie. podusia. walentynki. pocałunki. przytulanie. szepty do ucha. spacery nad zalewem. przyjaźń. Ty. kocham Cię.

część 1 : Wstała wcześnie  słońce dopiero się budziło i jeszcze nie dawało o sobie znać. Była późna jesień  ranki były już dość zimne  czasem nawet zdarzały się przymrozki. Wciągnęła szybko poprzecierane spodnie i zwiewną koszulę  którą miała na sobie podczas ich pierwszej randki. W rękę wzięła paczkę papierosów i tanie wino. Poszła nad jezioro  gdzie się spotykali  wyjęła papierosy. Zapaliła pierwszego  zaciągała się  wypełniając w pełni tytoniem swoje płuca. Wypaliła wszystkie  dusząc się dymem jak nigdy. Łzy kapały jej z oczu i gorzki smak papierosów stał się jeszcze bardziej przepełniony goryczą od łez.

bezimienni dodano: 1 marca 2011

część 1 : Wstała wcześnie, słońce dopiero się budziło i jeszcze nie dawało o sobie znać. Była późna jesień, ranki były już dość zimne, czasem nawet zdarzały się przymrozki. Wciągnęła szybko poprzecierane spodnie i zwiewną koszulę, którą miała na sobie podczas ich pierwszej randki. W rękę wzięła paczkę papierosów i tanie wino. Poszła nad jezioro, gdzie się spotykali, wyjęła papierosy. Zapaliła pierwszego, zaciągała się, wypełniając w pełni tytoniem swoje płuca. Wypaliła wszystkie, dusząc się dymem jak nigdy. Łzy kapały jej z oczu i gorzki smak papierosów stał się jeszcze bardziej przepełniony goryczą od łez.

część 2. :  Później jednym  dużym łykiem wypiła tyle wina  ile tylko zdołał znieść jej organizm. Później rozbiła butelkę mocnym uderzeniem nią o kamień. Kamień  na którym siedziała  gdy się nad nią nachylił by pocałować ją pierwszy raz. Zebrała kilka części potłuczonego szkła  z premedytacją wbijała je w swoje żyły. Bo nie wystarczy zabić tylko serca  należy zabić też wszystko to  co sercu udało namówić się do miłości. Zabić ciało  które dotykał  oczy  w które patrzył mówiąc 'kocham Cię' i zabić usta  które całował.

bezimienni dodano: 1 marca 2011

część 2. : Później jednym, dużym łykiem wypiła tyle wina, ile tylko zdołał znieść jej organizm. Później rozbiła butelkę mocnym uderzeniem nią o kamień. Kamień, na którym siedziała, gdy się nad nią nachylił by pocałować ją pierwszy raz. Zebrała kilka części potłuczonego szkła, z premedytacją wbijała je w swoje żyły. Bo nie wystarczy zabić tylko serca, należy zabić też wszystko to, co sercu udało namówić się do miłości. Zabić ciało, które dotykał, oczy, w które patrzył mówiąc 'kocham Cię' i zabić usta, które całował.

Jeśli miałabym palić za każdym razem  kiedy się zdenerwuje  zbankrutowałabym w ciągu godziny.

bezimienni dodano: 1 marca 2011

Jeśli miałabym palić za każdym razem, kiedy się zdenerwuje, zbankrutowałabym w ciągu godziny.

Twój największy wróg to czas. Zabierze Ci wszystko. Zacząwszy od miłości  kończąc na miłości  spokoju  przyjaźni i szczęściu.

bezimienni dodano: 1 marca 2011

Twój największy wróg to czas. Zabierze Ci wszystko. Zacząwszy od miłości, kończąc na miłości, spokoju, przyjaźni i szczęściu.

palisz bo daje Ci to ulgę i zapominasz na chwilę  a bynajmniej lubisz myśleć  że jest ci lżej  ze w pewien sposób się odstresowałaś. palisz  bo lubisz myśleć  że on gdzieś też tam pali. palisz  bo przez kilkanaście sekund może całą minutę masz wrażenie  że wraz z tytoniem wypalają się wszelkie problemy  ale wiesz co? gdy problemy Cię przerosną rzucisz wszelkie nevady  viceroye  malboro  l m w kąt. zrozumiesz  że problemy nie są łatwopalne.  net

bezimienni dodano: 1 marca 2011

palisz bo daje Ci to ulgę i zapominasz na chwilę, a bynajmniej lubisz myśleć, że jest ci lżej, ze w pewien sposób się odstresowałaś. palisz, bo lubisz myśleć, że on gdzieś też tam pali. palisz, bo przez kilkanaście sekund może całą minutę masz wrażenie, że wraz z tytoniem wypalają się wszelkie problemy, ale wiesz co? gdy problemy Cię przerosną rzucisz wszelkie nevady, viceroye, malboro, l&m w kąt. zrozumiesz, że problemy nie są łatwopalne./ net

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć