 |
|
10:10, 11:11, 13:13, 14:14, 19:19, 20:20, 21:21 przypomniał sobie o mnie nagle ? czy stęsknił się w Walentynki ? / samowystarczalna
|
|
 |
|
patrząc na Jego osobę myślę 'mam Go gdzieś' , ale kiedy patrzę w Jego oczy, czuję - mimo sprzeciwów, że już zawsze będzie zajmował ogromne miejsce w moim sercu / samowystarczalna
|
|
 |
|
bo tylko za tym co było kiedyś tak naprawdę tęsknimy . przecież nie powtórzą się te same chwile, nie będziemy mieć tych sami akcji i przypałów. nie będziemy wtulać się w ramiona swoich byłych, ani nie powtórzą się dwa razy takie same oczy. pierwszy pocałunek też nie zdarzy się dwa razy, szczenięca miłość, szczęście i bezproblemowe życie nie powrócą, a On już nigdy nie będzie kochał tak samo. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Przestań winić wszystkich za to, że sam błądzisz.
|
|
 |
|
- Wasza miłość się skończyła?
- Nie. Zapadła w sen zimowy.
|
|
 |
|
a ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz? przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia. ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć. było ciężko, owszem. może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej.
|
|
 |
|
Nie bój się zmian. Nawet jeśli będzie gorzej, to zdobędziesz doświadczenie.
|
|
 |
|
Zrezygnować z marzeń ze strachu przed porażką , to jak popełnić samobójstwo ze strachu przed śmiercią ..
|
|
 |
|
to jest problem, wiesz ? dusi mnie wszechświat. chce złapać oddech, lecz brak tu powietrza.
|
|
 |
|
Własnie wracałam do domu. Zaczęłam grzebać w torebce w celu odnalezienie kluczy,
gdy na mojej drodze stanęły znajome najki. Podniosłam wzrok i zobaczyłam Ciebie.
Zbytnio nie wiedziałam jak się zachować, więc burknęłam 'siema'.
Popatrzyłeś mi w oczy i ze sztucznym uśmiechem spytałeś ' lepiej Ci teraz?'.
Nie rozumiałam kompletnie Twoich słów. ' że co?' - spytałam.
' no beze mnie, samej , niezależnie, nie?' - wydukałeś.
Nadal grzebiąc w torebce i w końcu znajdując klucze popatrzyłam na Ciebie rzucając:
' gówno prawda , było mi dobrze z Tobą' ,
po czym ominęłam Cię i otworzyłam drzwi do domu.
Zamknęłam je na klucz i skulając się obok drzwi w myślach dodałam:' weź wróć ' ,
chwilę potem ogarniając , że nie tak dawno wysłałeś mi podobnego sms-a.
|
|
 |
|
Czasami odejście jest najlepszym rozwiązaniem
|
|
 |
|
i kiedyś jeszcze wyjdę pewnego wieczora, na zimną mroźną jezdnię, pełna goryczy i rozżalenia. zapalę ostatniego papierosa, wyrzucę paczkę na ziemię i powoli zaciągnę się dymem. dojdzie on do moich płuc, w tym momencie, uśmiechnę się pod nosem. wypuszczę go powoli, bez pośpiechu i cicho szepnę do siebie " nigdy Cie nie zapomnę, chodź tak dotkliwie ranisz idioto " wiedząc, że to tylko kolejny koszmar, z którego nie umiem uciec.
|
|
|
|