 |
|
Kiedyś ją lubiłam . Kiedyś nie widziałam w jej oczach miłości do ciebie .
|
|
 |
|
Rozstanie jest zawsze przegraną i nie ważne kto powie ostatnie słowo . Przegrywają oboje : jeden przestaje kochać , drugi traci miłość .
|
|
 |
|
Nie samo rozstanie boli tak bardzo tylko fakt że o mnie zapomniałeś .
|
|
 |
|
po śmierci pójdę do nieba, bo piekło przeżywam na ziemi.
|
|
 |
|
nie chciałam, żeby w jednej chwili rzucił to wszystko, zaczął nowe życie, definitywnie kończąc wszystko co działo się wcześniej, by rozpocząć tą nową rzeczywistość ze mną. miałam zaledwie nadzieję, że na informację o moich uczuciach potraktuje ją jakoś ludzko, a nie wrzuci do jednego worka z wiadomością o pogodzie na następny dzień.
|
|
 |
|
nigdy nie zapytał mnie dlaczego. ani razu nie padło z Jego ust pytanie, skąd rodzą się moje pomysły lub jaki sens ma bieganie o piątej nad ranem przy kilkunastu stopniach na minusie, bo akurat naszła mnie na to ochota. wkładał dres, wiązał mocniej adidasy i towarzyszył mi przez kolejną godzinę joggingu, poranek, gdy ogrzewał mnie gorącą herbatą z sokiem malinowym, następne dni, kiedy leczyłam zapalenie krtani.
|
|
 |
|
[ robiliśmy doświadczenie .. i wlaliśmy niebieską wodę czy coś do czegoś tam i po chwili zmieniła się barwa .. ]
a pani - Jak to ładnie nazwać " zabarwienie było a teraz go nie ma " ?
- yy ..
- no to tak samo jak z duchem , jest a po chwili go nie ma , zniknął .
- a no no ..
- więc jaki z tego wniosek ?
- że duchy nie istnieją ? / chill.out
|
|
 |
|
Wiedziałam, że to się tak skończy. Ona była na to wszystko za młoda. Dała zbyt wiele nadziei nie rozumiejąc, że dla Niego może to coś znaczyć. Była święcie przekonana, że się nią bawił. Przecież wszyscy mówili, że On ją okłamuje. Kilka smsów i cały czar prysł. Jak bańka mydlana po napotkaniu kolców akacji. Pyk i nie ma. Tak było z nimi. ,,Jestem za młoda. Nie moglibyśmy być razem. Zrozum. Ta różnica jest za duża" I mimo, że mówił "wiek to nic, ważne to jaka jesteś" ona nie umiała zapomnieć, o ile był starszy i w jakim wieku była ona. Tak bardzo chciała, aby napisał "Masz rację, bawiłem się tobą". Straciła Go. Wiedziała o tym doskonale. Wiedziała, że ten wieczór przeważył szalę i uzmysłowił mu, że nie mogą być ze sobą. Ona była za młoda, od zbyt dojrzały. Wiedziała, że to koniec. Koniec wszystkiego co było. A ona? Siedzi, i patrzy się w gwiazdy. Niewzruszona tym co się zdarzyło. Potwór bez serca, bez uczuć. Cholera po raz kolejny kogoś zraniła. Pieprzona suka. /s.z.w
|
|
 |
|
zatrzymał się przede mną, zaciskając mocno w dłoni kwiatka. nie tulipana, czy różę, jak przystało na dzień kobiet. machał mi przed oczyma konwaliami. - wiem, że je lubisz. - mruknął, jak gdyby miało to załagodzić słowa, którymi ostatnio mnie naszpikował. - co ma moje lubienie przy fakcie, że są chronione? - przez ułamek sekundy obce emocje mignęły w Jego oczach, takie bynajmniej odebrałam wrażenie. - chronione? jeśli są chronione tak kurewsko dobrze jak Twoje serce, to mam kłopoty. ale jak widzisz... - urwał, jakby dalsza część nie była przeznaczona już dla mnie. poprosiłam, by dokończył. - jedną ochronę przerwałem. tą w okolicach Twojego mostka też dam radę, kochanie.
|
|
 |
|
Fajnie jest coś umieć na sprawdzianie, czuje się wtedy taka inteligentna.. Chyba będę się uczyć częściej...
..żartowałam..
|
|
 |
|
-buuuuu !
-a ty kurwa co ? krowe udajesz ?
|
|
 |
|
Cza-cza , rumba , tango , disco , bo ja , kurwa , tańczę wszystko . ! xD
|
|
|
|