 |
|
Bądźmy szczerzy wobec siebie Ty kochasz ją, a ja Ciebie .
|
|
 |
|
jej plan życia był prostu. chciała iść z nim tą samą ścieżką, trzymając się mocno jego silnej dłoni.
|
|
 |
|
potrzebuję Cię. cholernie mocno.
|
|
 |
|
rozglądam się wokół...spoglądam w bezdenną przestrzeń, lecz nie jestem w stanie nic dostrzec poza dużym drewnianym zegarem wiszącym na śliwkowej ścianie, wytężam wzrok i nagle dociera do mnie, że już od dobrych kilki godzin siedzę na skrzypiącym łóżku trzymając przy tym w drżącej ręce paczkę żyletek...czuję jak po moich bladych, zmarzniętych policzkach spływają kryształowe łzy bezsilności, w których odbija się każda z naszych wspólnych chwil...dlatego błagam otwórz oczy, otwórz je i spójrz jak bardzo Cierpię bez kojącej zieleni Twoich tęczówek...
|
|
 |
|
Nienawidziłam już tylko siebie. Za tę watę w mózgu, za słabość koło serca, za niezdolność walnięcia pięścią w stół.
|
|
 |
|
Słowa staniały. Rozmnożyły się, a straciły na wartości. Są wszędzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmary natarczywych much. Ogłuszają. Tęsknimy więc za ciszą. Za milczeniem. Za wędrówką przez pola. Przez łąki. Przez las, który szumi, ale nie ględzi, nie plecie, nie tokuje.
|
|
 |
|
I okazuje się, że nikt nas nie okłamał, tylko my zbyt dużo sobie wyobrażaliśmy.
|
|
 |
|
To jest tak, jakby się przeżyło trzęsienie ziemi. Kiedy dochodzisz do siebie, nie poznajesz świata. Horyzont się przesunął. Słońce zmieniło kolor. Nic nie pozostało z terenu, który się znało. Żyjesz. Ale to już nie jest to samo życie.
|
|
 |
|
Porozmawiajmy o tym jak ciężko jest zapomnieć.
|
|
 |
|
Nienawiść jest dobra: gorąca, solidna, pewna. Nienawiść to nie to co miłość, nie można w nią wątpić. Nigdy. Nie znam nic pewniejszego niż nienawiść. To jedyne uczucie, na którym człowiek się nie zawiedzie.
|
|
 |
|
Nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć. Pozostaje płacz nad niesprawiedliwością. Co z ludzką godnością, pytam.
|
|
 |
|
Różnimy się tym, że ja mówię co myślę, a ty mówisz to co mówią inni.
|
|
|
|