 |
|
kiedy go nie ma w pobliżu, wydaje mi się, że go sobie zmyśliłam.
|
|
 |
|
Najebmy się i zapomnijmy, że jutro w ogóle istnieje.
|
|
 |
|
Słowa nie oddają tego, ile waży strata. Kocham Cię najmocniej, zaraz wracam. // Onar
|
|
 |
|
Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej, i napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów, zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknię... // Bonson
|
|
 |
|
Mam na wyciągnięcie ręki szczęście, cel widzę częściej. Daje słowo oddałbym wszystko żeby dziś być gdzieś z Tobą. // Miuosh
|
|
 |
|
"Pamiętam jak zapytałem czy mnie kochasz jeszcze, odpowiedziałaś: Nie wiem. Przeszły mnie dreszcze pomyślałem, że nie ma mnie bez ciebie."
|
|
 |
|
' nie pytaj mnie jaki jestem naprawdę, jaki naprawdę jestem, nie wiem nawet sam i tak dzień za dniem, ja zastanawiam się dokąd życie jeszcze zaprowadzi mnie '
|
|
 |
|
znasz go lepiej niż samą siebie. potrafisz dokończyć za niego każde zdanie. gdy się uśmiecha, wiesz doskonale dlaczego to robi. przez miesiące, w których oddychaliście wspólnym powietrzem, nauczyliście się siebie na pamięć. żaden z fragmentów jego ciała nie jest Ci obcy. gdy nagle odejdzie czujesz jakbyś straciła serce. załamujesz się. zaciskasz pięści i nerwowo uderzasz nimi w ścianę. płaczesz tak długo, aż brakuje Ci łez. wtedy skomlisz jak pies. nie widzisz sensu w swojej egzystencji. chcesz umrzeć. niespodziewanie pojawia się ktoś, kto wyciąga Cię z dołka. zaczynasz wychodzić z domu, uśmiechać się. nadal myślisz o swojej byłej miłości, ale jest już łatwiej, lepiej. nigdy nie zapomnisz, to nierealne, ale musisz nauczyć się żyć ze świadomością, że go nie ma i nie wróci.
|
|
 |
|
nauczyłam się, że można żyć bez tlenu. z czasem ból łagodnieje, nie mija, ale też nie dominuje w egzystencji. można wstać, usiąść na krześle i spokojnie zjeść kanapkę z nutellą, która dotychczas była nie do przełknięcia oraz zasnąć wieczorem jak dziecko. myśl, że kiedykolwiek byłeś obok jest gdzieś w głębi serduszka, przypomina się w chwilach wygodnych, chwilach pierdolonej samotności i tylko wtedy pozwalam sobie na płacz, lecz w towarzystwie żyję i oddycham pełną piersią tym powietrzem, które zmieniło swój smak i biegnę na spotkanie nowej rzeczywistości.
|
|
 |
|
`Co to szczęście? Powiedz mi gdzie go szukać? Chyba byłem już wszędzie. Gdzie jeszcze mam zapukać? Tego nie da się ukraść, tego nie da się kupić, Chce tego doznania jak zagubione pisklę dziupli. / Kali
|
|
 |
|
`Czekałem kiedy powiesz mi Że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i Ty To coś, co jest na pewno, że jest naprawdę Że to co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne./ Pezet
|
|
 |
|
cześć, tak dawno do Ciebie nie pisałam. nie mam na co liczyć i tak nie otrzymam odpowiedzi. w kartoniku leży setka listów, których nie wysłałam. mimo upływających miesięcy, każdy następny przepełniony jest coraz większym bólem. moje życie mogło być banalne, ale odpycham od siebie każdą osobę próbującą dać mi chociaż odrobinę szczęścia. nie zwracam uwagi na drogowskazy. nadal biegnę drogą, którą obraliśmy wspólnie, ale sama. wieczorem, gdy zmywam maskę złożoną z kilkunastu rodzajów uśmiechu i włączam muzykę, wiem co nastąpi za moment. będę płakać, walić głową w ścianę i zaciskać pięści z bezradności. powiedz mi, jak kolejny raz podbić Twoje serce. czy to naprawdę nierealne? pomóż mi odnaleźć siebie, bo ja już chyba nie potrafię.
|
|
|
|