 |
|
Muszę stąd wyjechać, zabrać wszystkie rzeczy, nawet te najmniej potrzebne, nie mogę pozostawić po sobie śladu, nikt nie może czuć, że kiedyś tu byłam, zniknę, przepadnę, może wtedy przestanę tyle myśleć, może to uczucie wygaśnie. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
nie umiem, nie potrafię cieszyć się z życia. ten świat jest pojebany. bez niego jest jakoś pusto. nie daję sobie rady. jestem słaba. co się ze mną stało ? dlaczego nie potrafię się otrząsnąć ? jego nie ma i nie będzie, czy tak trudno zrozumieć ? to chore uzależnienie od drugiej osoby, od miłości. niech to już zniknie, proszę..
|
|
 |
|
jesteś silny, ale ja chcę być Twoją największą słabością.
|
|
 |
|
Wiem, że cierpisz. Ja tak samo. I po prostu dobija mnie świadomość, że nie możemy cierpieć razem.
|
|
 |
|
Jest popołudnie, a ja już ledwo trzymam się na nogach, w zasadzie to upiłam się już rano tylko po to, by przekonać samą siebie, że to nic, że zobaczę się z miłością mojego życia dopiero za pół roku; że to nic, że to nie boli i że dam radę.
|
|
 |
|
rzeczy idealne są dla ludzi bez fantazji.
|
|
 |
|
potrzebuję zmian. chcę swobodnie oddychać.
|
|
 |
|
bezsilność jest wtedy, gdy siedząc w ciepłym pokoju patrzysz na ptaki i tak bardzo chciałabyś im pomóc, wziąć je do siebie, dać im ciepło oraz jedzenie, ale wiesz, że to niemożliwe. bezsilność jest wtedy, gdy nie wiesz, w którą stronę masz iść i nie ma obok Ciebie nikogo, kto szepnie do ucha "skręć w prawo". bezsilność jest też wtedy, gdy w swoim życiu zaznałaś miłości nieodwzajemnionej. [ yezoo ]
|
|
 |
|
chciałabym żeby było łatwiej. żeby kawa wszędzie smakowała tak samo. żeby ludzie nie krzywdzili się nawzajem. żeby śnieg spadł w tym roku na święta. żeby zniknęły wszystkie konflikty. żebym nauczyła się przepraszać. chciałabym spróbować wszystkiego jeszcze raz na nowo, nie popełniając już tych samych błędów. [ yezoo ]
|
|
 |
|
- właśnie do takich tragicznych sytuacji doprowadza miłość
- jak się nie ma nic w głowie
- może się ma, a może właśnie się straciło głowę...
|
|
 |
|
"no dobra dobra, ale zima idzie, mnie łapie melancholia i już mam dośc tych cytatów: niebo jest niebieskie, śnieg biały, boże jakie to życie straszne"
|
|
 |
|
Czasem ta cholerna samotność cholernie boli i staje się tak cholernie, zwyczajnie nie do wytrzymania i nie jestem już taka silna, jakby jakieś szwy we mnie, w środku puszczały, serce topniało,a łzy same wydostawały się z oczu. Czasem są takie dni, ale tylko czasem... Potem znów wszystko wraca do normy. Coś zamraża moje serce, coś zszywa mnie w środku, coś wraca do normy. To taka choroba, jakby odnawiająca się co jakiś czas, a na lekarstwo czeka się czasem pare dni, czasem lata, czasem całe życie... Świat jest przecież pełen takich chodzących lekarstw, ale na większość z nich, którymi próbujemy się leczyć najczęściej mamy nadwrażliwość, a jej objawy długo odczuwamy.
|
|
|
|