 |
|
Czasami chciałabym nauczyć sie być obojętna,
na błędy które tak często popełniasz.
Czasami wolałabym mieć serce z kamienia,
niż codzień czuć w sobie że wciąż nic się nie zmienia.
|
|
 |
|
Ciągle myśle co jeszcze nadejdzie,
chciałabym wiecznie żyć we śnie,
w którym zawsze będziesz moim księciem,
prowadzącym mnie za ręke.
Będziesz zawsze chronił moje serce,
aby czuło się bezpieczne.
Może poczujemy wtedy szczęście,
kiedy los przed nami klęknie.
|
|
 |
|
Wzięła do ręki kolorowe pismo i przewertowała kilka stron. Łza spłynęła jej po policzku, za nią następna i kolejne. Przetarła oczy i próbowała czytać, ale po chwili obraz zupełnie się rozmazał.Pomyślała sobie "dlaczego ja muszę tak cierpieć.."/
|
|
 |
|
przepraszam za to,
że uzależniłam się od twojego widoku,
za to,
że nie potrafię żyć poza twoim magicznym światem,
za to, że nie potrafię być szczęśliwa.
|
|
 |
|
Płaczesz?
- Ja nie płaczę, połykam łzy.
To chyba najgorsze, co może być
Nie móc wydobyć, z siebie już nic.
Pachniesz... zimnym wiatrem.
- To samotność,
moja skóra tak pachnie.
Patrzysz na mnie
z takim niesmakiem...
- Nie na Ciebie wcale
Wybacz
ale w głowie mam teraz
same pretensje i żale
Do kogo?
- Do świata.
Że mi za mnie życia niepoukłada
i zszarganych nerwów nieposkłada.
Ciągle zaciskasz zęby
- Bo mam już dość
otaczającej mnie biedy.
I chcę by było jak kiedyś.
A co było wtedy?
- Moje oczy miały kolor.
Teraz smutek się w nich mieni
Bo nie mogę nic zmienić...
Co chcesz zmieniać?
- Chcę wyjechać
i nigdy nie wracać
Chcesz uciekać?
- Nie, pojechać tam
gdzie uśmiech wraca na twarz
a oczy odzyskują blask.
A Ja?
- Nigdy Cię nie zapomnę.
|
|
 |
|
Uratuj mnie...
Ja będę Księżniczką zamkniętą w najwyższej wieży.
A ty będzie Królewiczem.
A jak ta bajka się skończy?
Czas pokaże...
|
|
 |
|
Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.
|
|
 |
|
Teraz jak gdyby nigdy nic nie rozmawiamy...
Nie powiesz mi już nic...
Może i lepiej zapomnij o mnie...
W końcu ja zapomnę o Tobie...
Ale to nie będzie takie proste...
I choć jesteśmy tak blisko siebie...
I choć często patrzysz mi prosto w oczy..
To już nic nie znaczy...
Ani dla mnie... Ani dla ciebie...
Każdy ma swoje życie...
Chociaż ja nie mogę żyć bez Ciebie...
|
|
 |
|
Ona
W miłość od wieków zapatrzona
On
Pusty w środku jak dzwon
Tak różni od siebie…
Uczucie
Leciutkie serca ukłucie
Złączyło
Dwa małe światy w jeden zamieniło
A potem śmierć…
Bo jak inaczej nazwać to rozstanie
Gdy tylko dla niej to było kochanie?
On
Zniszczył miłości plon
Zdradził
Choć tego samego dnia jej dłoń jeszcze gładził…
I jak tu wierzyć w miłość?
|
|
 |
|
Jesteś bliżej niż chce mózg.
Nie chcesz schodzić z moich ust..:**
|
|
 |
|
Mam do Ciebie blisko tak
Tak o oddech,tak o raj...
|
|
 |
|
Gdy zauważył kolejną łzę na Jej policzku,podszedł, spojrzał w oczy i powiedział: 'nie martw się mała..' Idiota nie zauważył że to właśnie przez niego płakała.
|
|
|
|