 |
|
w obecnych czasach facet, który spełniałby chociaż połowę moich wymagań, jest tak często spotykany jak jednorożcolamy.
|
|
 |
|
były czasy, że królewicz stawał pod wieżą swej wybranki i by jej udowodnić, że ją na prawdę kocha śpiewał miłosną balladę. Dziś już prawdziwych królewiczów nie ma, a wartościowe księżniczki latają za zwykłymi frajerami.
|
|
 |
|
"nic nie robić, nie miec zmartwień, chłodne piwo w cieniu pić" /rynkowski
|
|
 |
|
nie chcę być normalną nastolatką . pierdole przeciętność.
|
|
 |
|
wrócisz. tacy jak Ty zawsze wracają.
|
|
 |
|
dużo mówiłeś. o sobie, o mnie, o nas. szkoda tylko, że nie powiedziałeś, żebym nie robiła sobie zbytniej nadziei, bo i tak nie będziemy nigdy razem.
|
|
 |
|
Chciałabym,żebyś go straciła.Tak na moment. Na chwilę. Na dzień.Na tydzień. Na tak długo, aż końcu do Ciebie dotrze, jak to jest być po tej drugiej stronie-jako ofiara. Kiedy ból jest tak przeszywający, że nie sposób go opisać. W pokoju panuje tylko zapach tytoniu i wymiocin.Rzeczy z półek, z szafek lądują na podłodze, a ty siedzisz w samym środku tego syfu obejmując się za kolana i głośno płacząc. Powiedz, jakie tu uczucie wiedzieć, że nie ma się nic? Jak to jest, że nawet alkohol nie pomaga? a środki przeciwbólowe nie ukajają wcale bólu? Opowiedz o tym jak nie ma się ochoty nawet otworzyć okna, by wpadło trochę świeżego powietrza, nie mówiąc już o wyjściu na dwór. O dniach spędzonych w łóżku z przekrwionymi oczami. O tym jak telefon ani drgnie, potwierdzając fakt, że każdy ma cię głęboko. Spróbuj opisać jak Twoje ciało słabło, gdy znów dotarło do Ciebie, że straciłaś najważniejszą osobę w swoim życiu. Chciałabym, byś na własnej skórze doświadczyła przez jakie piekło musiałam przejść
|
|
 |
|
był chory .
miał zespół SkurwielaBezUczuć.
|
|
 |
|
kiedyś myślałam, że skoro nie mogę z Tobą być to chociaż będziemy przyjaciółmi. szkoda, że za późno dowiedziałam się, że nawet mnie nie lubisz.
|
|
 |
|
był moim przyjacielem. chodziliśmy razem po szkole zapalić papierosy, przepychaliśmy się, kłóciliśmy, wyzywaliśmy. uczył mnie jeździć na deskorolce. rozśmieszał mnie każdym słowem, gestem. potrafił rozmawiać i patrzeć z taką uwagą na mnie tymi swoimi niebieskimi oczyma. tak, miał cudowne oczy!
a potem dowiedział się, że go kocham.
|
|
|
|