 |
|
Dlatego czasem płaczę wieczorami, bo latam wspomnieniami, a teraźniejszość raczej krwawi.
|
|
 |
|
Tylko ja wiem ile razy podnosiłam się, choć bolało bardziej niż chciałam przyznać.
|
|
 |
|
Rozczaruj się już do końca. I żyj dalej.
|
|
 |
|
Analizowanie wszystkiego zabiło moje szczęście, ale za każdym razem miałam rację.
|
|
 |
|
drzewom opadają liście, mi ręce i pęka serce
|
|
 |
|
Nie powinienem, ale znowu przez chwilę czułem, że żyję, że można żyć. Nie wiem jak to się stało, że moje myśli codziennie krążą wokół ciebie, choć to wszystko nie ma sensu. Tak ułożyły się historie, tak wygląda rzeczywistość i nie zamierzam, żyć iluzjami, które znowu prawie sprowadzą mnie do grobu w cierpieniach. Po prostu uznaj, że mi się podobasz, że lubię spojrzeć na ciebie jak na piękny wschód słońca i nie zwracaj na mnie uwagi. Boję się, tego mnie, którego możesz obudzić, boję się, że znowu go nie powstrzymam.
|
|
 |
|
Te słońce, rozśpiewane ptaki i cieplejsze powietrze, przypomina mi jak cudownie można spędzać z kimś czas, tak wiele magicznych chwil, kiedy ktoś jest blisko, dotykam jej dłoni, odgarniam kosmyk jej włosów za ucho, ona patrzy tak samo skrzącymi oczami jak moje i daje siebie poznawać po trochu. Pytaniami, odpowiedziami, żarcikami i zabawnymi historiami wchodzimy w nową przygodę, zamiast odkrywać nowe miejsca, odkrywamy nowe światy w drugiej osobie, z nadzieją, że to nie złudzenie, że to jest ten świat w którym mogę zamieszkać i nawet huragan losu nie zmiecie go i nie zmieni w piekło, w którym ugrzęźniemy. Tyle, że już wiem zbyt wiele, zbyt wiele błędów uczyło mnie wcześniej, zbyt wiele razy uwierzyłem niepotrzebnie. Znalazłem spokój w samotnej wędrówce, szukam radości w przejawach wiosny i lekko tęsknię za chwilami, niesionymi delikatnymi podmuchami nieśmiertelnych, głupich nadziei.
|
|
 |
|
Lepiej postawić kropkę we właściwym miejscu, niż przecinek w niewłaściwym.
|
|
 |
|
Znów na wiosnę chciałbym wyjechać i zacząć wszystko od nowa.
|
|
 |
|
Dawno mnie tu nie było, ostatnio miałam bardzo ciężko czas. Coś się skończyło w moim życiu. Dużo zmian nastało. Chciałam się odezwać parę razy ale to nie był dobry moment. Mam nadzieję że u ciebie chociaż wszystko ok.
|
|
 |
|
Nie wstydzę się mówić o swoich upadkach, bo podnoszę za każdym razem, nie boję się przyznać do błędów, bo nadal się uczę i widzę jak wzrastam, nie wstydzę się mówić o swoich zwątpieniach, bo nie poddaję się dopóki wierzę, że warto, nie boję się przyznać, że czasem jestem słaby, bo nie wstydzę się, że jestem człowiekiem.
|
|
 |
|
Nie wierzę już w żadne piękne słowa, nie ufam już w lśniące, wpatrzone we mnie szerokie źrenice, w uderzenia serca co synchronizują się gdy ciała przylgnęły, w dreszcze pierwszych dotyków. To iluzja ppdsycana pragnieniem i tęsknotą za niemożliwym. Potem kończą się słowa miłe a zostaje krytyka, oczy patrzą ze złością, serce przestaje bić z tęsknoty za dreszczem. Więc nie ufam już ale pragnę nadal bo serce chce bić, bo dłonie pragną sprawiać przyjemność, bo oczy chciałby się nasycić uśmiechem ukochanej, a dusza tęskni za duszą, co słowami zdejmuje z siebie ubrania w nieskończoność.
|
|
|
|