 |
|
nie jeden z trzystu, a jeden na milion,
wynagrodzisz sumę utraconych chwil, yo.
|
|
 |
|
krzywy kręgosłup bo życie nie jest proste i kopie cie po dupie coraz częściej, jeszcze mocniej
|
|
 |
|
Ty, patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje,
tym co jakiś gnojek śmiał nazwać przebojem
|
|
 |
|
za dużo zakrętów, za dużo przykrych słów,
nie chcesz dzielić ze mną życia, nie mamy podobnych słów,
nad nami chmury czarne dawno po zachodzie słońca,
wiem, chcieliśmy dobrze, lecz zbliżamy się do końca,
nagle mówisz „kocham Cię” a ja czuje to samo,
te dwa proste słowa dają ukojenia ranom,
wczoraj nienawiść wyznaliśmy koszmarną,
to dziś poranione dwie połówki znowu w tango
i bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca
bo to co Cię uskrzydla
potrafi być jak morderca,
się nie nakręcam, już więcej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie, co by się działo nie przemija
|
|
 |
|
to co czuje, to jest pewniak ;)
|
|
 |
|
ludzie zawsze widzą to, co chcą widzieć
|
|
 |
|
nic nie jest pewne, tym bardziej tutaj, wierz mi, wszyscy zawiedli, rozczarowanie to chleb powszedni, nie są możliwe już happy endy, pierdol to, biegnij
|
|
 |
|
z dnia na dzien , czuje mniej .
|
|
 |
|
proszę chodź, poukładaj mi w głowie
|
|
 |
|
dopóki kogoś kochasz, nie utracisz go nigdy -
dziś wierzę w te słowa, dziś kocham jak nigdy
|
|
 |
|
jestem z Tobą dziś i nie wybieram się już nigdzie, z nadzieją, że spojrzysz znowu na mnie w oku z błyskiem, z nadzieją, że z tych iskier między nami będzie pożar
|
|
 |
|
daj mi spokój, zostaw, puść mnie
nie potrafię odpowiadać uśmiechem na uśmiech
wiem ta melodia zabija serca
zobaczysz, zapomnisz, czas to morderca
|
|
|
|