 |
|
pozory, nic już nie jest tym czym się wydaje
|
|
 |
|
pomyśl co by było gdyby prądu nie było,
do góry nogami życie by się wywróciło,
a jeszcze nie tak dawno za czasów Ramzesa,
człowiek mówił 'kocham' bez esemesa!
|
|
 |
|
kiedyś słońce świeciło bardziej, jaśniej,
dziś zanim zajdzie to już dawno zgaśnie
|
|
 |
|
nie potrafię sklecić prostego zdania, wzory z fizyki dla mnie są czarną magią, nie mam pieniędzy, chęci do życia, ani nawet szluga w portfelu, ostatnimi czasy warga dolna zrasta mi się z górną, bo nie ma z kim porozmawiać i nawet gówno na ulicy wygląda wyjątkowo gównianie aczkolwiek... wszystko spoko, bo to chciałeś usłyszeć prawda? /koffi
|
|
 |
|
jeśli nawet spotkam ciebie znów trzy proste słowa padną z moich ust daj mi spokój .
|
|
 |
|
może wtedy chciałem, teraz już nie i nie ma o czym gadać było ok.
|
|
 |
|
a więc sorry, sorry, sorry to był błąd.
|
|
 |
|
a potem spadam stąd, tak będzie lepiej już to wiem.
|
|
 |
|
mało wiem dużo chcę, a nie umiem nic.
|
|
 |
|
nasze sam na sam tu swój koniec ma, nim się urwie film, zanim sięgniemy dna.
|
|
 |
|
wtedy zrozumiałem że,mogę być kim tylko chce mogę zapominać się i odlecieć mogę nagle zamknąć drzwi zniknąć gdzieś na kilka dni bo od dzisiaj dla mnie Ty nie istniejesz .
|
|
 |
|
księżyc rzuca mi Twój cień do stóp,
wszystko skończone jest między nami,
nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami,
zapomnij o mnie, nie ma mnie od teraz,
to rzeczywistość ten przymus wywiera,
wykasuj mój telefon to proste jest, widzisz?
wczoraj mnie kochałaś - dziś mnie znienawidzisz
|
|
|
|