 |
|
A po drugiej stronie pustka i oszustwa odbicie. Nie pozwala Nam ustać. Każe nienawidzić życie.
|
|
 |
|
czemu znowu samotnie muszę iść przez to życie, czemu jedna przegrana przekreśla tysiąc zwycięsw.
|
|
 |
|
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz, Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać.
|
|
 |
|
Więc nie odstaw tu czegoś, bo zniszczysz wszystkie plany Wiesz, tylko przypominam, przecież wciąż sobie ufamy
|
|
 |
|
Dramat na karku, powiedz gdzie leży prawda, nie do poznania choć jest ciężko od dawna.
|
|
 |
|
coraz częściej nad ranem w mojej głowie pędzą myśli, zbyt wiele się zdarzyło odkąd ostatnio gadaliśmy.
|
|
 |
|
Cały czas ramię w ramię, obiecuję, nie kłamię. Też, podobnie jak Ty, stawiam na zaufanie.
|
|
 |
|
Przyznaj się - kochasz go. Nie ściemniaj, nie kręć przecząco głową, przecież to wiesz. Ciągle o nim myślisz, prawda? Marzysz o nim, planujesz wasze wspólne życie. Nie wstydź się, to nic złego. Serce bije ci jak szalone, gdy go widzisz, mam rację? Przy nim zawsze czujesz się jak idiotka, co? Masz nadzieję, że wpadniecie na siebie na rogu ulicy, a on wyzna ci miłość. Przed snem tworzysz historie jak z romansu z tobą i nim w rolach głównych. prawda? Słuchając piosenki o miłości, masz przed oczami jego? Diagnoza brzmi - kochasz go do szaleństwa i masz marne szanse na wyleczenie się. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Widzę lśnienie oczu, zanim popłyną łzy, czuję przeklęty wir poprzednich dni .
|
|
 |
|
Może umiem tylko ranić, dławić w sobie smutek, nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec
|
|
 |
|
Chciałabym być szczupła, piękna i Twoja. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
najpierw nie mogłaś odejść, bo nie byłaś zbyt silna. teraz możesz już odejść, to nie twoja decyzja.
|
|
|
|