 |
|
cofnąć czas o raptem pół roku i pijąc gorącą latte przy dobrej książce jednego z sobotnich wieczorów, niby przypadkiem przed odczytaniem wiadomości od Niego - usunąć ją. usunąć każde zdanie w którym nie było mnie i Niego, a my. każde, które ociekało natłokiem uczuć wypływających wprost z Jego serca. uczuć, których na dobrą sprawę nie potrafiłam odwzajemnić, a na pozór piękne, zniszczyły wszystko.
|
|
 |
|
mam swoje teorie. założenie, że jeżeli coś nie udało się raz nie ma sensu próbować, bo nie uda się kolejny. burzysz ten schemat. przechodzisz obok zderzając się swoim ramieniem o moje, mierzysz mnie spojrzeniem, które w jednej chwili ociepla moje serducho, a kiedy równocześnie posyłamy sobie najcudowniejszy z uśmiechów jakie mamy w swoich pakietach, wiem jedno - naszego końca jeszcze nie było.
|
|
 |
|
wystarczył ten jeden ruch, niewłaściwy, nieprzemyślany. odpowiedź na Jego spontaniczność, którą dotychczas tak sobie ceniłam, słowo na które potrafiłam zareagować jedynie w ten, a nie inny sposób. ucieczka? mów mi 'mistrzu'.
|
|
 |
|
DON'T LOSE HOPE/nie trać nadziei
|
|
 |
|
Widziałam się z nim ostatnio, nie zmienił się - ma te same piękne oczy co kiedyś i .....
|
|
 |
|
ostatnie dni szkoły, zapach kawy, zaspane oczy i walka z czasem.
|
|
 |
|
ZAWIESZAM NA JAKIŚ CZAS, ZACZYNAM BRAĆ W GARŚĆ MOJE ŻYCIE PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO, wasza narzeczonademona.
|
|
 |
|
dziwna - i miła jednocześnie - jest myśl że dobrzy ludzie istnieją nie tylko w bajkach
|
|
 |
|
powinniśmy rozstać się przy skrzyżowaniu, miałbyś więcej dróg do wyboru i może nie poszedłbyś za mną
|
|
 |
|
to zabawne jak łatwo można złamać dane słowo
|
|
 |
|
tajemnica za tajemnicą, kłamstwo za kłamstwem, a zaczęło się niewinnie
|
|
 |
|
gdybym brała na serio wszystkie obietnice które sobie składam... cóż, nie byłoby mi łatwo
|
|
|
|